• Zapotrzebowanie na moc w KSE sięga 26–27 GW, czyli poziomów bliskich historycznym rekordom, głównie z powodu niskich temperatur i zwiększonego zapotrzebowania na ogrzewanie.
  • PSE uspokajają, że system pracuje stabilnie, rezerwy mocy są zachowane, a w najbliższych dniach nie ma ryzyka problemów bilansowych ani przerw w dostawach energii.
  • Wysokie ceny energii na TGE i zwiększony import wskazują, że system sięga po wszystkie dostępne źródła, w tym starsze jednostki węglowe, przy jednocześnie ograniczonej produkcji z OZE.



Zapotrzebowanie na energię blisko 27 GW

Dane z początku stycznia 2026 roku pokazują wyraźnie, że krajowe zapotrzebowanie na moc netto oscyluje w przedziale 26–27 GW. To wartości bardzo wysokie, porównywalne z historycznymi maksimami notowanymi w okresach silnych mrozów.

Źródło: PSE

Krzywa zapotrzebowania układa się klasycznie dla zimowego dnia: nocne minimum, poranny skok wraz z rozruchem przemysłu i szczyt w godzinach przedpołudniowych. Co istotne, rzeczywiste zapotrzebowanie miejscami przewyższa prognozy, co pokazuje, jak wrażliwy na temperaturę pozostaje polski miks energetyczny.

PSE: system pracuje stabilnie

Zapytaliśmy Polskie Sieci Elektroenergetyczne czy przewidują rekord zapotrzebowania na moc w nadchodzących dniach. PSE w odpowiedzi podkreślają, że Krajowy System Elektroenergetyczny pracuje stabilnie, a sytuacja jest na bieżąco monitorowana. Wysokie zapotrzebowanie wynika bezpośrednio z warunków pogodowych, jednak nie przekłada się na ryzyko przerw w dostawach energii.

-Krajowy System Elektroenergetyczny pracuje stabilnie. Niskie temperatury powodują wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną, które w ostatnich dniach oscyluje wokół 26-27 GW netto, czyli osiąga wielkości bliskie rekordowym. Bezpieczeństwo dostaw pozostaje jednak niezagrożone. Jednostki wytwórcze utrzymują dyspozycyjność, a według aktualnych prognoz w najbliższych dniach wymagana rezerwa mocy będzie zachowana. PSE na bieżąco monitorują sytuację i zgodnie ze standardowymi procedurami planują prace KSE. Obecnie nie ma przewidywań wystąpienia problemów bilansowych w nadchodzącym czasie – wskazują PSE.

Operator zaznacza również, że z punktu widzenia zarządzania systemem zima 2025/2026, choć bardziej wymagająca niż poprzednia, nie zmienia podstawowych zasad pracy: kluczowe pozostaje planowanie, bilansowanie i utrzymywanie odpowiednich rezerw mocy.

Planowanie pracy KSE bez zmian

PSE przypominają, że niezależnie od poziomu zapotrzebowania ich zadaniem jest zapewnienie ciągłości dostaw i bezpieczeństwa pracy systemu. Obejmuje to m.in. prognozowanie zapotrzebowania, zarządzanie rezerwami oraz koordynację pracy jednostek wytwórczych i połączeń transgranicznych.

Wysoki import i drogie megawatogodziny

Z perspektywy rynku uwagę zwracają wysokie ceny energii na TGE oraz zwiększony import energii elektrycznej. To sygnały, które mogą sugerować, że krajowy system sięga po wszystko, co jest dostępne i w tym po starsze jednostki węglowe, uruchamiane w okresach największego obciążenia. Taki obraz nie jest zaskoczeniem. W warunkach silnych mrozów rośnie zapotrzebowanie na ogrzewanie, a jednocześnie ograniczona bywa generacja z OZE, szczególnie z fotowoltaiki. Rynek reaguje więc ceną, a system bilansowany jest także importem.

Choć zapotrzebowanie na moc w Polsce znów zbliża się do granic historycznych rekordów, nie mamy do czynienia z sytuacją kryzysową. System działa, rezerwy są utrzymywane, a operator nie sygnalizuje problemów bilansowych w nadchodzących dniach. Zima po raz kolejny pokazuje jednak, jak wymagającym testem dla KSE są niskie temperatury i jak istotna pozostaje kwestia dyspozycyjnych mocy w systemie, zwłaszcza w okresach, gdy odnawialne źródła energii nie grają pierwszych skrzypiec.