Deklarację o posiadaniu azbestu trzeba złożyć do 31 stycznia każdego roku, przy czym chodzi o stan faktyczny na koniec roku poprzedniego. Obowiązek wynika z ustawy z 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska oraz rozporządzeń regulujących inwentaryzację i bezpieczne użytkowanie wyrobów zagrażających zdrowiu.
Taką deklarację składa się do momentu aż azbest nie zostanie trwale usunięty z posesji.
Zgłoszenie azbestu. Termin mija 31 stycznia
Podstawowym dokumentem jest formularz „Informacja o wyrobach zawierających azbest”, dostępny na stronach internetowych gmin, w którym należy wskazać rodzaj materiału, jego ilość (najczęściej w metrach kwadratowych) oraz dokładne miejsce występowania na posesji.
Oprócz właścicieli domów jednorodzinnych przepisy obejmują również użytkowników wieczystych i zarządców, a więc wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe, a także podmioty zarządzające budynkami gospodarczymi czy magazynowymi.
Osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej przekazują formularz do urzędu gminy lub miasta właściwego dla położenia nieruchomości, natomiast przedsiębiorcy oraz wybrane jednostki organizacyjne raportują do marszałka województwa.
Azbest na budynku? Przewidziano sankcje
Podstawą do nałożenia kary jest art. 346 Prawa ochrony środowiska, który przewiduje sankcję za nieprzekazanie organom administracji wymaganych informacji o substancjach stwarzających szczególne zagrożenie.
W przypadku braku zgłoszenia urząd może wszcząć postępowanie i nałożyć karę finansową – od 500 do 1000 zł. Gdy sprawa trafi do sądu wysokość grzywny rośnie do 5000 zł. Zazwyczaj zaczyna się od wezwania do uzupełnienia dokumentów, jednak uporczywe ignorowanie obowiązku może zakończyć się decyzją o dotkliwej grzywnie.
Jeszcze gorzej, gdy azbest zaczniemy usuwać sami, zamiast wezwać specjalistyczną firmę. Wówczas można się spodziewać kary sięgającej nawet 20 tys. zł, w zależności od skali uchybienia i okoliczności sprawy.
Dlaczego azbest jest niebezpieczny?
Azbest przez lata uchodził za materiał nowoczesny i praktyczny, dlatego w Polsce stosowano go masowo od okresu powojennego aż do lat 90. XX wieku.
Najczęściej trafiał na dachy w postaci płyt azbestowo-cementowych, znanych jako eternit, ale wykorzystywano go również w elewacjach, przewodach wentylacyjnych, izolacjach rur, kotłów i kanałów ciepłowniczych.
Skala użycia była największa w zabudowie jednorodzinnej i gospodarczej na terenach wiejskich, a także w obiektach przemysłowych i magazynowych, gdzie liczyła się odporność na ogień i warunki atmosferyczne.
Po latach użytkowania płyty azbestowe uszkadzają się i uwalniają bardzo drobne włókna. To one stanowią rzeczywiste zagrożenie dla zdrowia, ponieważ mogą być wdychane przez mieszkańców i osoby przebywające w pobliżu budynków, zwłaszcza tam, gdzie materiał jest popękany, kruszy się lub był niewłaściwie zamontowany.
Skutki takiej ekspozycji nie pojawiają się od razu – choroby związane z azbestem, m.in. rak płuc, mogą rozwinąć się dopiero po kilkunastu lub kilkudziesięciu latach.
Choć dziś stosowanie tego materiału jest zakazane, jego obecność w przestrzeni publicznej wciąż pozostaje faktem. Nadal spotyka się go na dachach starszych domów jednorodzinnych, w zabudowaniach gospodarczych, stodołach, garażach, a także w części obiektów przemysłowych.
- Staż pracy liczony po nowemu. Jedni skorzystają w styczniu, inni „z poślizgiem”
- Ważny komunikat ZUS. Zmiany w składkach na ubezpieczenia obejmą trzy grupy
Koniec z karą więzienia za obrazę uczuć religijnych? Żurek: Rozpoczynamy dyskusjęPolsat NewsPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
