W czasie kampanii poprzedzającej listopadowe wybory prezydenckie w USA Donald Trump zapowiadał, że jest w stanie zakończyć wojnę w Ukrainie w ciągu doby od objęcia władzy. 20 stycznia został zaprzysiężony jako 47. prezydent Stanów Zjednoczonych. Po 11 miesiącach wojna trwa nadal, choć widmo porozumienia z Rosją zbliża się wielkimi krokami.

Od samego początku pełnoskalowej agresji wojsk Putina na Ukrainę 24 lutego 2022 r. państwa Zachodu uruchomiły szeroko zakrojony pakiet wsparcia politycznego, militarnego i finansowego. Stany Zjednoczone stały się największym donorem, przekazując Ukrainie m.in. systemy artyleryjskie HIMARS, haubice M777, zestawy obrony przeciwlotniczej Patriot i NASAMS, czołgi Abrams, a także amunicję dalekiego zasięgu i rozbudowane wsparcie wywiadowcze. Waszyngton, poza pomocą wojskową, przeznaczył również miliardy jako pomoc finansowa i humanitarna.

Europa zaangażowała się zarówno poprzez instytucje unijne, jak i działania poszczególnych państw. Unia Europejska uruchomiła Europejski Instrument na rzecz Pokoju, z którego finansowane są dostawy uzbrojenia, oraz programy szkoleniowe dla ukraińskich żołnierzy.

Wszystko zmieniło się w styczniu tego roku. Europa została sama.

9 stycznia, na kilka dni przed objęciem urzędu przez Donalda Trumpa, administracja Joego Bidena przekazała Ukrainie ostatni pakiet wsparcia wojskowego o wartości 500 mln dol. USA, od momentu objęcia po raz drugi przez Donalda Trumpa funkcji prezydenta, praktycznie zaprzestała udzielać wsparcia finansowego walczącej Ukrainie.

W marcu Waszyngton wstrzymał wszelkie wsparcie, w tym dostawy broni, po napiętym spotkaniu Trumpa z Zełenskim w Białym Domu.

Burzliwe spotkanie Wołodymyra Zełenskiego i Donalda Trumpa (luty 2025 r.)

Burzliwe spotkanie Wołodymyra Zełenskiego i Donalda Trumpa (luty 2025 r.)JIM LO SCALZO / POOL / PAP

Trump twierdził, że Stany Zjednoczone przekazały Ukrainie ponad 300 mld dol. pomocy wojennej. — Daliśmy im [Ukrainie], wydaje mi się, jakieś 350 mld dol., czy coś koło tego. Ale to jest dużo i musimy to wyrównać z Europą, bo Europa dała znacznie mniejszy procent. Europa dała jakieś 100 mld dol., a my powiedzmy nieco ponad 300 mld — mówił w lutym Trump.

Liczba ta została zakwestionowana przez stronę ukraińską oraz jej sojuszników. — Wojna kosztowała jak dotąd 320 mld. 120 mld zapłaciliśmy my, obywatele Ukrainy, podatnicy. 200 mld to Stany Zjednoczone Ameryki i państwa europejskie. (…) W sumie Stany Zjednoczone dały nam (…) 67 mld w uzbrojeniu i 31,5 mld w bezpośredniej pomocy finansowej dla budżetu — tłumaczył prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Tak wyglądała pomoc dla Ukrainy. Liczby

Po obu stronach Atlantyku tempo wsparcia wyglądało nieco inaczej. USA działały skokowo: duże „strzały pomocy” widać w sierpniu 2022 r. (9,69 mld euro) i na początku 2023 r. (styczeń–luty: 5,34–6,66 mld euro). W 2024 r. znów przyszło odbicie — mocny kwiecień (6,75 mld euro) i rekordowy październik (19,33 mld euro). A potem wyhamowanie; w 2025 r. środki praktycznie znikają. Jedynie w styczniu pojawia się kwota 0,48 mld euro.

Europa zwiększała pomoc bardziej równym strumieniem. Najpierw nastąpiła szybka mobilizacja w lutym–kwietniu 2022 r. (3,00–6,01 mld euro), później regularne wypłaty i mocny styczeń 2023 r. (7,95 mld euro). W 2024 r. większość miesięcy mieściła się między 2,86 a 6,11 mld euro, z wyraźniejszym podbiciem w grudniu (6,11 mld euro). Przełom przyszedł w 2025 r. Rekord padł w marcu (11,90 mld euro), a w kwietniu i maju utrzymanie wysokich poziomów — około 7,9 mld euro miesięcznie.

PURL. Strumień pieniędzy dla Ukrainy

W lipcu 2025 r. Donald Trump przedstawił nową koncepcję, według której sojusznicy NATO mieliby finansować amerykańską broń, a następnie przekazywać ją Ukrainie. Podczas spotkania z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte w Waszyngtonie Trump oświadczył: „A więc to, co robimy, polega na tym, że broń, którą wysyłamy, trafia do NATO, a następnie NATO przekazuje ją Ukrainie — i to NATO za tę broń płaci”.

W ramach uruchomionego w sierpniu programu PURL (Lista priorytetowych potrzeb Ukrainy) państwa NATO finansują zakupy amerykańskiej broni i amunicji, które następnie trafiają na Ukrainę. Dzięki temu Kijów otrzymuje m.in. systemy obrony powietrznej, drony, amunicję oraz pociski do F-16.

Dotychczas zadeklarowano ok. 4 mld dol. wsparcia, a NATO liczy, że do końca roku kwota wzrośnie do 5 mld. Jako pierwsza do programu dołączyła Holandia, finansując pakiet wart 570 mln dol. Wkrótce potem Dania, Norwegia i Szwecja przekazały 500 mln dol., a kolejne pakiety tej wysokości zadeklarowały Niemcy i Kanada.

Jesienią program rozszerzyły następne kraje, m.in. Dania, Estonia, Finlandia, Islandia, Łotwa, Litwa, Norwegia i Szwecja, ogłaszając wspólny wkład w wysokości 500 mln dol. Do mechanizmu dołączyła również Polska, która razem z Niemcami i Norwegią zadeklarowała kolejnych 500 mln dol. dla Ukrainy.

Mark Rutte ocenia, że w 2026 r. Ukraina będzie wymagała pomocy z programu PURL na poziomie 12–15 mld dol.

Pomoc dla Ukrainy. Procentowy udział

Między lutym 2022 a grudniem 2024 Europa pokryła 52,8 proc. pomocy dla Ukrainy (127,81 mld euro), a USA 47,2 proc. (114,15 mld euro). Jeśli wydłużymy okres do października 2025 r., przewaga Europy rośnie: 62,1 proc. i 188,11 mld euro wobec 37,9 proc. i 114,63 mld euro po stronie USA — w sumie 302,75 mld euro.

Struktura wsparcia także różni się po obu stronach Atlantyku, choć proporcje są zbliżone. Europa rozdzieliła środki niemal po równo między komponent wojskowy (87 mld euro) i finansowy (84 mld euro), a do tego dołożyła 16 mld euro na pomoc humanitarną. W przypadku USA główny ciężar to wsparcie wojskowe (64 mld euro) i finansowe (46 mld euro), z niewielkim udziałem humanitarnym (3 mld euro).

Frustracja w Europie

Dziennikarze Politico informują, że z powodu różnicy między państwami, które przekazują miliardy na PURL, a tymi, które nie dokładają nic, narasta frustracja. Jeden z dyplomatów NATO przyznał, że „cierpliwość się kończy”, wskazując na rosnące niezadowolenie wobec krajów niewnoszących wkładu lub deklarujących jedynie symboliczne sumy. „To za mało i za późno” — stwierdził.

Część sojuszników, m.in. Dania, Norwegia i Holandia, wielokrotnie wspierała program, a w poniedziałek Niemcy, Polska i Norwegia ogłosiły wspólne sfinansowanie kolejnego pakietu. Są jednak państwa, które nie przekazały żadnych środków. Włochy — trzecia gospodarka UE — zapowiadają udział, ale wciąż bez formalnej decyzji. Dotąd ok. 20 krajów NATO zadeklarowało wsparcie.

Niektóre państwa, jak Rumunia czy Czarnogóra, mają problemy budżetowe, inne — jak Węgry — sprzeciwiają się pomocy Ukrainie z powodów politycznych. Wielka Brytania i Czechy wolą inne mechanizmy wsparcia wojskowego, a Francja zachowuje dystans, bo nie chce, by europejskie środki wzmacniały amerykański przemysł zbrojeniowy.

Pod koniec tego tygodnia na szczycie UE w Brukseli europejscy przywódcy uzgodnili, że Ukraina otrzyma 90 mld euro wsparcia w formie pożyczki na najbliższe dwa lata. Nie osiągnięto jednak porozumienia co do użycia w tym celu zamrożonych rosyjskich aktywów, które w dużej mierze znajdują się w Belgii.