Ukraińskie media podają, że w nocy z czwartku na piątek (8/9 stycznia) do rosyjskiego ataku doszło we Lwowie. „Po ogłoszeniu alarmu przeciwlotniczego we Lwowie usłyszeliśmy serię eksplozji” – informował mer miasta Andrij Sadowy.

Według sił powietrznych Ukrainy Rosja mogła zaatakować obwód lwowski z poligonu Kapustin Jar w obwodzie astrachańskim, gdzie prawdopodobnie znajduje się kompleks hipersonicznych rakiet balistycznych średniego zasięgu Oresznik.

Nie zapakujesz kanapek już w nic innego. To prawdziwy game-changer

Zdaniem Jarosława Wolskiego, polskiego politologa, Rosjanie użyli Oriesznika, ponieważ chcą przykryć niepowodzenia wojenne.

„Czemu służył atak „Oresznikiem”? Tradycyjnemu przykryciu rosyjskiego blamażu. I nie, Wenezuela ani zajęcie tankowca nie było wcale największym z nich: Proszę państwa kraj/satrapia widzący siebie jako trzecie mocarstwo na świecie właśnie toczy swoją agresję na Ukrainę dłużej niż „Wielką Wojnę Ojczyźnianą” po ataku III Rzeszy” – napisał na X-ie.

„Oczywiście należy przypomnieć że ZSRR do spółki z III Rzeszą w latach 1939-1940 zajął pół Europy Środkowo – Wschodniej a narracja o „Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej” od 1941 roku miała przykryć fakt sojuszu Hitler-Stalin i brutalnej sowietyzacji i ludobójstwa sowieckiego na Polakach, Litwinach, Łotyszach, Estończykach, Rumunach i Finach” – dodał.

„Poza wybiciem korytarza na Krym i zajęciem 18 proc. terytorium Ukrainy od 2022 roku nie zrealizowanego żadnego deklarowanego celu SWO. Blamaż kosztem miliona zabitych i rannych Rosjan trwający dłużej niż „wielka wojna ojczyźniana” – oto wymiar rosyjskiej klęski” – podsumował.

Oriesznik to rosyjski system rakietowy średniego zasięgu. Pocisk porusza się z prędkością dochodzącą 8-10 machów (ponad 10-12 tys. km/godz.) i ma zasięg do 5,5 tys. km. Rakieta przemieszcza się w przestrzeni kosmicznej, w której następuje oddzielenie od niej bloku bojowego, który może być wyposażony w sześć głowic.