- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
W pierwszej części programu „7. Dzień Tygodnia” dyskusja toczyła się wokół prezydenckiego weta ustawy cyfrowej. Karol Nawrocki poinformował w piątek o zawetowaniu trzech kolejnych ustaw, w tym tej, która miała wprowadzić w Polsce unijny Akt o usługach cyfrowych (Digital Services Act — DSA).
- Jakie ustawy zostały zawetowane przez prezydenta?
- Kto prowadził program '7. Dzień Tygodnia’?
- O co chodziło w kłótni między politykami?
- Co robił prezydent Karol Nawrocki na Jasnej Górze?
— Chcę podać taki bardzo prosty przykład na to, na co zgodził się prezydent i co on akceptuje. Na wielu platformach streamingowych są różne akcje live’owe. Spotykają się ludzie, piją alkohol, robią awantury, robią często zadymę, biją się po twarzy i nie tylko po twarzy. Na bazie tych przepisów można by taką platformę streamingową zgłosić i ją wyeliminować, próbować ją wyeliminować, a teraz pan prezydent pozwolił na to, że oni dalej będą to robić. Ja się w sumie nie dziwię, bo jeżeli pan prezydent był wczoraj z kibolami, z bandytami na Jasnej Górze, to ja się nie dziwię, że on do tego środowiska uderza… — oznajmił poseł Lewicy Tomasz Trela. Nawiązał przy tym do sobotniej pielgrzymki prezydenta z kibicami na Jasną Górę.
Jego wypowiedź przerwał polityk Konfederacji Łukasz Rzepecki. — To są polscy patrioci, nie kibole. (…) Nie dziwię się, że przegrywacie jedne wybory prezydenckie za drugimi — mówił.
Awantura w studiu. Prowadzący próbował ostudzić emocje
Emocje w studiu usiłował ostudzić Andrzej Stankiewicz. Polityk Konfederacji zaczął jednak domagać się od posła Lewicy przeprosin dla kibiców. — Niech pan przeprosi polskich kibiców, pan ich obraża. Najpierw obraża pan Konfederację, że jesteśmy brunatni… — zaczął swoją wypowiedź.
— Jesteście brunatni — stwierdził poseł Trela.
— Jesteśmy biało-czerwoną Konfederacją, dla nas polskie sprawy są najważniejsze. Niech pan nie obraża, zachowuje się pan niegrzecznie — mówił Rzepecki.
Prowadzący program znów próbował interweniować i przerwać kłótnię polityków.
— Nie pozwolę obrażać polskich kibiców, polskich patriotów, a nie kiboli. Kibolem to pan jest politycznym… — przerwał mu polityk Konfederacji, zwracając się do posła Treli.
— Panie pośle! — upomniał go Andrzej Stankiewicz.
— Niech pan nie krzyczy na mnie — odpowiedział dziennikarzowi Łukasz Rzepecki.
— Pan przerywa cały czas program — zaznaczył prowadzący.
— Bo on [poseł Trela] cały czas obraża. Najpierw Konfederację obraził, byłem spokojny, wytrzymałem…ale nie polskich kibiców — skontrował Rzepecki.
— Jeśli wśród ludzi, którzy byli na Jasnej Górze z prezydentem, są przestępcy stadionowi, to wy jesteście rządem, macie policję, MSW, prokuraturę, ścigajcie ich — zwrócił się Andrzej Stankiewicz do posła Treli.
— Tam byli kibole, tam nie byli kibice, tzw. pikniki, którzy chodzą z całymi rodzinami na stadiony i kibicują. Tam pojechali przedstawiciele klubów piłkarskich i do takich środowisk uderza Karol Nawrocki. Będę mówił o tym bardzo twardo, a was będę nazywał brunatną Konfederacją, brunatną prawicą — zwrócił się do posła Rzepeckiego.