Każdego roku w Stanach Zjednoczonych z powodu broni palnej ginie ponad 40 tys. osób (nie licząc samobójstw). Tragiczne strzelaniny są częścią amerykańskiej codzienności. Rzadko kiedy Amerykanie budzą się z letargu w kwestii broni i uświadamiają sobie, co tak naprawdę dzieje się w ich własnym kraju.

Tak stało się w środę rano, kiedy funkcjonariusz urzędu imigracyjnego ICE w Minneapolis zabił matkę trójki dzieci, 37-letnią Renee Nicole Good, gdy próbowała odjechać samochodem. Śmierć Goods jest tragiczna i politycznie bardzo niebezpieczna dla Donalda Trumpa — z trzech powodów.

Powód pierwszy. Trump drży o wyniki wyborów uzupełniających

Postępowanie administracji Trumpa po tym dramacie jest — mówiąc dyplomatycznie — niegodne. Czy wydarzenie to było „zimnokrwistym morderstwem”, jak twierdzą Demokraci, czy też „obroną przed terrorystką”, jak twierdzi wiceprezydent J. D. Vance — ostatecznie rozstrzygnie to sąd.

Jedno jest pewne: obelgi („terrorystka”, „chora psychicznie”), które Biały Dom przypisuje zmarłej na swoich oficjalnych kanałach, odstraszają nie tylko zwolenników Demokratów, ale także wielu umiarkowanych wyborców Republikanów. Podział w ruchu MAGA [„Make America Great Again”, „Uczynić Amerykę Znowu Wielką”] postępuje.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Szczególnie bezczelne były fałszywe oświadczenia sekretarz bezpieczeństwa wewnętrznego Kristi Noem. Stwierdziła przed kamerami, że „terrorystka” próbowała przejechać agentów ICE, gdy ci próbowali uwolnić jej samochód z zaspy śnieżnej. Później Noem dodała, że lewicowe kręgi szkolą swoich zwolenników, jak przejeżdżać policjantów samochodami.

Fakt, że federalna policja FBI przejęła sprawę i odmówiła lokalnym organom ścigania w Minnesocie dostępu do materiału dowodowego, budzi podejrzenia, że administracja prezydenta próbuje coś ukryć. Ta nieufność nie jest na rękę Trumpowi w roku ważnych wyborów uzupełniających. Niedawno prezydent ostrzegł swoją partię, że musi koniecznie wygrać listopadowe wybory uzupełniające, ponieważ w przeciwnym razie grozi mu nowa procedura impeachmentu.

Agenci ICE Trumpa pod presją

Trump chce wydalić z kraju co najmniej 1 mln nieudokumentowanych imigrantów. Aby mieć wystarczającą liczbę osób do przeprowadzania rewizji domowych, aresztowań i zatrzymań imigrantów, administracja prezydenta zamierza w tym roku przeznaczyć 100 mln dol. (362 mln zł, licząc po obecnym kursie walutowym) na rekrutację nowych agentów ICE.

„The Washington Post” opublikował na podstawie wewnętrznych dokumentów ICE informacje o tym, jak Trump zamierza rekrutować swoich funkcjonariuszy. Szczególnie cenieni są miłośnicy broni, entuzjaści wojskowości i zwolennicy sportów walki.

Na stronie rekrutacyjnej ICE napisano: „Ameryka jest opanowana przez przestępców i złodziei. Potrzebujemy CIEBIE, aby ich stąd wyrzucić”. Sarah Saldana, która kierowała ICE za czasów Baracka Obamy, twierdzi, że ta strategia przyciąga niewłaściwych ludzi: słabo wykształconych, nastawionych na konfrontację agresywnych mężczyzn.

Protest pod Białym Domem po zabójstwie przez funkcjonariusza ICE 37-letniej matki trójki dzieci Renee Good

Protest pod Białym Domem po zabójstwie przez funkcjonariusza ICE 37-letniej matki trójki dzieci Renee GoodLuke Johnson / Stringer / Getty Images

Szkolenie agentów ICE zostało niedawno skrócone z 27 do 8 tygodni. ICE, budżet tej agencji i sposób rekrutacji funkcjonariuszy stały się gorącym tematem w Waszyngtonie.

Demokraci się przebudzili

Jak dotąd „niebiescy” wydawali się sparaliżowani w obliczu szalonego show Trumpa. Poza burmistrzem Nowego Jorku Zohranem Mamdanim, który wypłynął na przesłaniu „wszystko musi stać się bardziej przystępne cenowo”, Demokraci nie wydawali się wiedzieć, jak mogą przeciwstawić się machinie Trumpa na arenie politycznej.

Teraz nagle wszystko wskazuje na ofensywę. Gubernator Kalifornii Gavin Newsom bezpośrednio obarcza Trumpa i jego retorykę winą za śmierć Renee G. Amy Klobuchar, senatorka z Minnesoty i kandydatka na urząd prezydenta w 2020 r., pojawia się we wszystkich talk-showach i prezentuje się — jak dotąd — w dobrym świetle.

Jest też Jacob Frey, burmistrz Minneapolis od 2018 r., który stał się znany w całym kraju po czwartkowej konferencji prasowej. Były maratończyk (jego najlepszy czas to 2:16:44) przekazał wiadomość dla ICE: „Get the F*** out of our city!” („W********** z naszego miasta”), która odbiła się szerokim echem. Frey ma umiejętności wystąpień publicznych, głos i wygląd, które są potrzebne do udanej kampanii prezydenckiej w Ameryce, gdzie media odgrywają ogromną rolę.

Oficjalnie nie jest demokratą, ale członkiem małej „Partii Rolniczo-Robotniczej” z Minnesoty. Ale to może się jeszcze zmienić.