Sprawa była prosta: ten, kto wygra w niedzielę w Wałbrzychu, jedzie na Puchar Polski do Sosnowca. I działo się do ostatnich sekund!
Górnik Zamek Książ prowadził 72:60 na niespełna sześć minut przed końcem meczu i wydawało się, że ma wszystko pod kontrolą. Tasomix Rosiek Stal rzuciła się jednak w szaleńczą pogoń, która mogła zakończyć się powodzeniem.
ZOBACZ WIDEO: Boruc wkręcił Fabiańskiego w szatni Legii. „Weź wstań…”
Goście zanotowali spektakularny zryw 12-0, doprowadzając do remisu (72:72). Mieli też akcję, po której mogli prowadzić. Trenton Gibson popełnił jednak fatalną w skutkach stratę – wkozłował sobie piłkę w nogę, a tę przechwycił Lovell Cabbil i zdobył łatwe punkty w kontrze. Był przy tym jeszcze faulowany.
Stalówka mogła jeszcze odpowiedzieć, bo po niecelnym rzucie wolnym Cabbila niekryty w rogu boiska był Quanterrius Jackson. Gracz ostrowian przestrzelił jednak za trzy, a później wydaje się, że niepotrzebny i zbyt pochopny faul popełnił Gibson, wysyłając Marca Garcię na linię rzutów wolnych.
Hiszpan 53 sekundy przed końcem trafił dwa razy, a Górnik zwyciężył później ostatecznie 80:72 i jedzie na Puchar Polski do Sosnowca.
Wspomniany Garcia zdobył 17 punktów i miał osiem zbiórek. Tauras Jogela dorzucił double-double (15 punktów, 11 zbiórek, w tym pięć w ataku). Dla Stalówki po 13 oczek wywalczyli Gibson, Jackson i Daniel Laster, ale to nie wystarczyło.
Wynik:
Górnik Zamek Książ Wałbrzych – Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski 80:72 (22:25, 21:18, 21:13, 16:16)
Górnik Zamek Książ: Garcia 17, Jogela 15, Anderson 10, Cabbil Jr. 10, Wyka 10, Benson 7, Smith 7, Marchewka 4, Łapeta 0.
Tasomix Rosiek Stal: Gibson 13, Laster Jr. 13, Jackson 13, Mejeris 11, Sakota 10, Pluta 5, Brzović 4, Gołębiowski 3, Czoska 0.