To wielki sukces i ogromna promocja polskiego tenisa na arenie światowej — ocenia były wybitny polski tenisista. Australijczycy, od dziesięcioleci przed wielkoszlemowym turniejem w Melbourne organizują zawody, które są trochę jak turnieje pokazowe i mają pomóc tenisistom — zwłaszcza z Europy — w aklimatyzacji przed startem w pierwszej lewie Wielkiego Szlema.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
— Sam przed laty grałem w meczu Australia — Reszta Świata, który był swego rodzaju poprzednikiem dzisiejszego United Cup. Wspominam o tym szerzej w mojej książce „Gem, set, życie”. Australię reprezentowali Tony Roche i John Newcombe. Ja reprezentowałem Resztę Świata wraz z Guillermo Vilasem. Wtedy to była czysta pokazówka. Teraz, dzięki temu, że zawodnicy i zawodniczki zdobywają punkty rankingowe ATP i WTA, prestiż, ranga i znaczenie United Cup wzrosły. Dlatego triumf reprezentacji Polski jest wielkim sukcesem naszego tenisa — komentuje Fibak.
Polacy w tegorocznym turnieju odnieśli komplet zwycięstw. Najpierw w grupie, bez porażki okazali się lepsi od Niemców (3:0) i Holendrów (3:0). Następnie w ćwierćfinale wygrali z gospodarzami, Australią, 2:1. W drodze do finału, po niesamowicie zaciętym spotkaniu okazali się lepsi od USA (2:1), by w finale — w tym samym stosunku — ograć Szwajcarię.
— Mamy najlepszą mieszaną reprezentację na świecie. Nikt inny, no może jeszcze Amerykanie, mają zarówno wybitną singlistkę, jak i doskonałego singlistę. Świątek i Hurkacz, to światowy top. Do tego bardzo wiele dołożył mikst Kawa-Zieliński. Ze zdrowym Hurkaczem trudno będzie rywalizować z Polską innym reprezentacjom — uważa Fibak.
Niesamowity powrót Huberta Hurkacza
Dla Hurkacza początek sezonu, to powrót do gry po wielomiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją. W United Cup wrocławianin wygrał cztery mecze z zawodnikami ze światowej czołówki.
— Dwa tygodnie temu, na Florydzie, rozmawiałem z Ivanem Lendlem (były czeski tenisista z amerykańskim paszportem, od ponad roku współpracuje z Hurkaczem — PAP), który przekonywał mnie, że Hubert wróci do gry w wysokiej formie. Ale co innego deklaracje, a co innego wyjść na kort i to udowodnić. Hurkacz w United Cup udowodnił, że Lendl miał rację. Hubert pokonał Aleksandra Zvereva, Tallona Griekspoora, Taylora Fritza i weterana — ale zawsze groźnego — Stana Wawrinkę. Przy odrobinie szczęścia z Aleksem de Minaurem też nie musiał przegrać. To pokazuje, że na Australian Open wraca w wielką siłą i może osiągnąć duży sukces. Na dodatek, kiedy akurat Hubert przegrał swój jedyny mecz, to Iga Świątek zniwelowała straty i dzięki temu z Australią też wygraliśmy — wylicza Fibak.
W fazie grupowej Polacy pewnie wygrywali wszystkie swoje mecze, ale od ćwierćfinałów o kolejnych triumfach decydował debel Katarzyna Kawa — Jan Zieliński. Kapitan polskiej drużyny, Mateusz Terczyński nie wahał się postawić na nich w tych trudnych momentach, mimo iż wcześniej awizował do miksta najczęściej parę Świątek — Hurkacz.
— Oby doskonała gra w mikście Janka Zielińskiego przełożyła się na jego powrót do sukcesów deblowych. Przecież, to jeden z najlepszych deblistów świata. Ma doskonały, urozmaicony return. Powinien odnosić sukcesy, a od rozstania z Hugo Nysem, nie idzie mu. Oby ten sukces w United Cup był dla niego powrotem do grona topowych deblistów ATP — kończy Fibak.
Źródło informacji: Polska Agencja Prasowa