Horror w grach ma się dziś znakomicie. Po latach dominacji produkcji niezależnych wielkie wydawnictwa przypomniały sobie, że gracze po prostu lubią się bać. Konami wskrzesiło uśpioną markę, studio Techland pożegnało swoją kultową serię z należytą klasą, a kilka mniejszych zespołów udowodniło, że świeże pomysły wciąż potrafią zmrozić krew w żyłach. Przedstawiamy pięć tytułów, które w minionym roku najskuteczniej utrudniały nam zaśnięcie nocą.
Producent: Lunar Software
Platformy: PC, Xbox Series X/S, Xbox One
Data premiery: 4 grudnia 2025
Trzynaście lat – dokładnie tyle minęło od pierwszej zapowiedzi Routine. Przez ten czas gra zdążyła stać się niemal legendą oraz symbolem ambitnych projektów, które nigdy nie opuszczą deski kreślarskiej. A jednak w grudniu 2025 roku studio Lunar Software dostarczyło gotowy produkt, który w pełni wynagrodził tę niekończącą się cierpliwość.
Akcja Routine rozgrywa się na opuszczonej bazie księżycowej, utrzymanej w fascynującej, retrofuturystycznej estetyce lat osiemdziesiątych. Monitory CRT, ciężkie analogowe przyciski oraz monotonny szum fluorescencyjnych lamp budują atmosferę klaustrofobicznego niepokoju.
Trafiasz tam, aby zbadać przyczyny zamilknięcia stacji, i szybko odkrywasz, że nie jesteś sam – zepsute roboty traktują każdego intruza jako śmiertelne zagrożenie. Routine nie daje ci broni w tradycyjnym sensie, gdyż specjalistyczne narzędzie służy głównie do interakcji z otoczeniem i oświetlania drogi. Gra stawia na eksplorację oraz unikanie konfrontacji, a brak interfejsu na ekranie sprawia, że całkowicie zanurzasz się w tym mroźnym, kosmicznym świecie.
Producent: Supermassive Games
Platformy: PC, PS5, Xbox Series X/S, Nintendo Switch
Data premiery: 10 października 2025
Seria Little Nightmares zmieniła swoich twórców, co u wielu fanów budziło uzasadnione obawy. Za trzecią odsłonę odpowiada studio Supermassive Games, znane z zupełnie innego podejścia do grozy. Na szczęście brytyjscy deweloperzy udowodnili, że doskonale rozumieją ducha tej marki.
Low i Alone, dwójka nowych bohaterów, przemierzają Spiralę – surrealistyczny świat pełen groteskowych potworów. Po raz pierwszy w historii cyklu można grać w kooperacji – zabawa jest przednia i wcale nie mniej klimatyczna. Współpraca jest tu kluczowa, ponieważ wiele zagadek wymaga idealnej synchronizacji działań obojga graczy.
Wizualnie Little Nightmares 3 zachwyca mrocznymi, niemal baśniowymi kadrami, w których każda lokacja opowiada własną, bolesną historię bez użycia ani jednego słowa. Choć niektórzy wytykają grze pewne problemy z tempem, pozostaje ona godnym następcą swoich poprzedniczek i obowiązkową pozycją dla każdego, kto lubi estetykę makabreski.
3. Dying Light: The Beast
Platformy: PC, PS5, Xbox Series X/S
Data premiery: 18 września 2025
Kyle Crane, bohater pierwszej części, powraca po trzynastu latach niewoli w laboratoriach. Jest starszy, zniszczony psychicznie i naznaczony eksperymentami, którym musiał sprostać. Teraz ma do wyrównania osobiste rachunki. Nowa historia jest znacznie mroczniejsza od poprzednich.
Dying Light: The Beast to samodzielna produkcja, która zabiera cię do wiejskich terenów ogarniętych infekcją. Z dala od miejskiej dżungli, pośród lasów i gospodarstw, rozgrywka nabiera zupełnie innego charakteru. Tytułowa Bestia to sam Crane – nieludzkie doświadczenia dały mu zdolność transformacji w potężną, przerażającą formę. Zyskujesz wówczas ogromną siłę, ale tracisz precyzję i kontrolę nad instynktami.
Polski Techland żegna się z tym uniwersum w wielkim stylu, serwując nam opowieść osobistą oraz brutalną. To idealne domknięcie serii definiującej gatunek gier o przetrwaniu (szczególnie tych, w których naszym głównym wrogiem jest zombie).
Platformy: PC, PS5, Xbox Series X/S
Data premiery: 5 września 2025
Po sukcesie odświeżonego Silent Hill 2 krakowskie studio otrzymało szansę na stworzenie własnej marki z dużym budżetem. Polacy wykorzystali tę okazję wzorowo. Co prawda nie zrobili tym razem furory aż takiej, jak ostatnio, ale Cronos: The New Dawn to kawał dobrego horroru. Bardzo dobrego.
Cronos: The New Dawn sprawnie łączy survival horror z elementami fantastyki naukowej. Akcja rozgrywa się w postapokaliptycznym świecie (a konkretnie… w Krakowie i krakowskiej Nowej Hucie!), w którym ludzkość mierzy się ze skutkami nieudanego eksperymentu z czasem. Podróże w czasie nie służą tu jedynie fabule, lecz stanowią rdzeń rozgrywki – przeskakiwanie między różnymi wersjami tej samej lokacji pozwala rozwiązywać skomplikowane zagadki i unikać śmiertelnych zagrożeń. Walka w grze istnieje, jednak amunicja jest na tyle rzadka, że każde starcie niesie ze sobą ogromne ryzyko.
Bloober Team wyraźnie uczyło się od mistrzów gatunku, dzięki czemu Cronos: The New Dawn posiada własną, unikalną tożsamość, docenioną zarówno przez recenzentów, jak i graczy.
Producent: NeoBards Entertainment
Platformy: PC, PS5, Xbox Series X/S
Data premiery: 25 września 2025
Konami wskrzesiło markę Silent Hill w sposób absolutnie spektakularny. Po udanym powrocie do przeszłości przyszedł czas na zupełnie nową odsłonę i niezwykle ryzykowny eksperyment – przeniesienie akcji do powojennej Japonii. Silent Hill F zabiera nas do lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku, do prowincjonalnego miasteczka, w którym mgła skrywa traumy młodej protagonistki.
Za scenariusz odpowiada legendarny Ryukishi07, co czuć w każdym dialogu i w sposobie budowania narastającego napięcia. Historia oplata cię stopniowo, odsłaniając kolejne warstwy koszmaru, który jest równie piękny, co przerażający.
Japońskie otoczenie nadaje serii niespotykanej świeżości, zachowując jednocześnie to, co w Silent Hill najważniejsze – warstwę psychologiczną oraz podróż w mroczne zakamarki ludzkiej duszy. To bez wątpienia najbardziej poruszający i najpełniejszy horror ubiegłego roku.
Marvel’s Spider-Man 2 – ray tracing w akcji na konsoli PS5 ProINTERIA.PL