Jak informuje „Fakt” późnym popłudniem w niedzielę 11 stycznia niebo nad zachodnią częścią Polski rozświetlił jasny obiekt z wyraźną smugą. Świadkowie porównywali zjawisko do błyskawicy lub krótkiej eksplozji wysoko nad horyzontem. Na nagraniach i zdjęciach widać świetlisty ślad, który utrzymywał się przez chwilę. Jak wskazuje dziennik, obserwacje spływały m.in. ze Szczecina i miejscowości Dolnego Śląska.

Zgłoszenia pochodziły m.in. z okolic Legnicy, Zielonej Góry, Zgorzelca i Bogatyni. Dziennik opisuje relację mieszkanki Szczecina. „Moje dzieci dosłownie zaniemówiły. Pytają: „Mamo, co to było?!”. W życiu nie widziałam czegoś takiego” – wskazywała. Relacje obserwatorów wskazywały na intensywną poświatę i długą smugę, widoczną na dużym obszarze zachodniej części naszego kraju.

Populyzator astronomii Karol Wójcicki wyjaśnił, że spektakularne zjawisko było konsekwencją startu rakiety Falcon 9 firmy SpaceX. Start odbył się tego samego dnia o 14.44 czasu polskiego z bazy wojskowej w Kalifornii w ramach misji Twilight. Na orbitę trafiło 40 niewielkich satelitów w formule rideshare. Kluczowy był przelot górnego stopnia rakiety nad Europą i wykonywane manewry.

Niewykluczone, że nie raz będziemy świadkami podobnego widowiska przy kolejnych misjach, gdy trajektoria rakiety prowadziła będzie nad Europą po zmroku. SpaceX planuje następne loty z ładunkami współdzielonymi, dlatego podobne świetlne „pokazy” mogą powracać na naszym niebie.