Stanowisko komendanta SOP jest wciąż zajmowane przez generała Jaworskiego, który od września ubiegłego roku jest nieobecny. – To jest bunt najwyższych rangą dowódców i wotum nieufności dla szefa MSWiA, który odsunął komendanta Jaworskiego – zauważa informator tvn24.pl.

Odsunięcie generała Jaworskiego nastąpiło po wydarzeniach z września 2025 r., kiedy złodziej odjechał autem sprzed domu premiera, mimo obecności funkcjonariuszy SOP. Minister Czesław Mroczek wówczas wysłał generała na zaległy urlop.

– Dla nikogo w resorcie nie jest tajemnicą, że najchętniej by Jaworskiego odwołano. Swoją nominację odbierał jeszcze z rąk premiera Mateusza Morawieckiego – mówi tvn24.pl doświadczony urzędnik rządu.

Obecnie Jaworski przebywa na zwolnieniu lekarskim, ale jego nieobecność budzi niepokój w szeregach SOP. Powrót komendanta wymagałby uzgodnienia z prezydentem Karolem Nawrockim, co przewiduje Ustawa o Służbie Ochrony Państwa. Brak decyzji może prowadzić do eskalacji chaosu i niepewności w strukturach SOP.