Sprawdź najnowszą prognozę pogody dla swojego regionu na POGODA.WP.PL.
Analiza mapy opadów w wysokiej rozdzielczości pozwala z dużą dokładnością prześledzić wędrówkę strefy wilgoci godzina po godzinie.
Nie zapakujesz kanapek już w nic innego. To prawdziwy game-changer
W poniedziałek (12 stycznia) w godzinach popołudniowych czoło frontu atmosferycznego zacznie stykać się z naszą zachodnią granicą. Niebieska strefa opadów widoczna jest wzdłuż Odry, obejmując krańce województwa zachodniopomorskiego i lubuskiego. Reszta kraju będzie cieszyła się jeszcze stabilną pogodą.
Mapa obrazująca opady śniegu. © IMGW | IMGW
Wieczorem strefa opadów wyraźnie się rozszerzy i przesunie na wschód. Śnieg i opady mieszane obejmą już całe Pomorze Zachodnie, Ziemię Lubuską oraz dotrą do zachodniej części Wielkopolski i Dolnego Śląska. Front nabierze impetu, wkraczając zdecydowanie znad Niemiec.
O północy szeroki pas opadów przykryje już całą zachodnią ćwiartkę Polski. Linia frontu przebiega od okolic Koszalina, przez Poznań, aż po Sudety. Intensywność opadów będzie umiarkowana, co w warunkach ujemnych temperatur oznacza szybki przyrost pokrywy śnieżnej i trudne warunki na drogach.
Śnieżny front dotrze do Polski. © IMGW | IMGW
We wtorek nad ranem strefa opadów dotrze do centralnej Polski. Ukośny pas chmur rozciągać się będzie od Zatoki Gdańskiej, przez Kujawy, Ziemię Łódzką, aż po Górny Śląsk i Małopolskę. Mieszkańcy tych regionów muszą liczyć się z trudnym porankiem – drogi mogą być białe i śliskie.
Śnieżyce nawiedzą Polskę. © IMGW | IMGW
Po południu we wtorek główna strefa opadów odsunie się nad Podkarpacie, Lubelszczyznę i Małopolskę, słabnąc i zwężając swój zasięg. Zachód i centrum kraju zaczną się powoli oczyszczać z chmur frontowych, choć nie oznacza to końca opadów w ogóle.
To, co można uznać za klasyczną zimę, w połowie tygodnia zamieni się w niebezpieczny pogodowy kogel-mogel. Mapy sumy i rodzaju opadów na kolejne dni pokazują istotną zmianę.
Kulminacja ostrzeżeń. Wielki mróz, śnieg. Takie będą najbliższe dni
W środę (14 stycznia) będą miały miejsce opady mieszane (deszcz i deszcz ze śniegiem), które przedostaną się głęboko do centrum kraju. Tylko wschód „bronić się będzie przed śniegiem.
Gdzie popada najmocniej?
Modele wskazują na bardzo wysokie sumy opadów w połowie tygodnia, co przy topniejącym śniegu może powodować lokalne podtopienia lub błoto pośniegowe.
We wtorek najmocniej popada na południowym zachodzie (do 5.3 mm). W środę czeka nas apogeum wilgoci. W pasie północnym (Pomorze, Kujawy) spaść może aż 7.9 mm wody/śniegu, a w centrum (Mazowsze, Łódzkie) około 7.4 – 7.5 mm. To bardzo duża ilość jak na styczeń.
Lawina zasypała Rosjan. Dziesiątki turystów uwięzionych pod śniegiem
Perspektywa na weekend: powrót do bieli
Dobra wiadomość dla fanów zimy jest taka, że odwilż i deszcze będą chwilowe. Już od piątku (16.01), a szczególnie w weekend (17-18.01), mapy ponownie zapełniają się wyłącznie symbolami śniegu (niebieskie kropki). Opady będą jednak znacznie słabsze i bardziej symboliczne (0,1 – 0,3 mm), towarzysząc powrotowi silniejszych mrozów.
Przejście frontu z zachodu na wschód w ciągu najbliższych 24 godzin oznacza, że warunki drogowe będą zmieniać się dynamicznie. Należy uważać szczególnie we wtorek i środę, gdy deszcz padający na wychłodzony grunt na zachodzie i w centrum stworzy ryzyko gołoledzi.