Elektryfikacja oznacza dla rynku motoryzacyjnego jedno: może stanowić wielkie przetasowanie graczy. Idealnie pokazują to takie marki jak Tesla. Choć świetnym dowodem są także chińscy producenci, którzy coraz lepiej radzą sobie na światowym rynku. Przetasowanie oznacza też szansę dla nowych marek. A to nowy gracz, który chciałby na nim zyskać.
Zobacz wideo Nowa Mazda CX-6e. Elektryczny SUV po raz pierwszy dla Europy
Niewielki samochodzik z mózgiem AI. Idzie rewolucja?
Podczas targów CES 2026 w Las Vegas autorski samochód zaprezentował Will.i.am. Tak, ten Will.i.am, a więc lider i współzałożyciel Black Eyed Peas. Wokalista wpadł na pomysł środka małej mobilności. Stworzył jednoosobowy, trójkołowy pojazd elektryczny o nazwie Trinity. Trinity, a więc w wolnym tłumaczeniu „trójca”.
Niewielka forma i elektryczny napęd. A to nie koniec. „Trinity to platforma mikromobilności nowej generacji, która jednoczy człowieka, pojazd i agenta AI. Wykorzystuje technologię Nvidii jako swój mózg AI” – powiedział według relacji Rzeczypospolitej Will.i.am w czasie targów CES 2026.
Trinity rozmawia z kierowcą w czasie rzeczywistym
Nowy samochód ma wypełnić lukę między smartfonem a samochodem. Stanie się inteligentnym towarzyszem codziennych podróży. A do tego stanowi dowód na jeszcze jedną rzecz. Sztuczna inteligencja jest w stanie nie tylko zwiększyć temperaturę w aucie czy lepiej zaplanować trasę podróży. Ona może wręcz… zaprojektować całe auto. Bo, jak twierdzi Will.i.am, „Trinity to mózg na kołach, zbudowany od podstaw w oparciu o agenta AI”.
Trinity powstał jako platforma demonstracyjna technologii Nvidia DGX Spark. Kierowca podczas jazdy może dosłownie rozmawiać z AI. Może pytać ją o warunki drogowe. Ta udzieli odpowiedzi na podstawie obrazu z kamer w czasie rzeczywistym.
Za pojazdem Trinity stoi jednak nie tylko Will.i.am. Współtworzył go bowiem startup FYI. I koncepcja samochodu jest mocno przemyślana. Twórcy już dziś wiedzą, że chcą, aby rozwijał on nawet 200 km/h. Poza tym w czasie pokonywania zakrętów jego nadwozie ma się pochylać. Tak, aby redukować siły i eliminować niestabilność trójkołowców. Auto ma również posiadać luksusową kabinę wyposażoną w system audio w jakości studyjnej.
Czy samochód Trinity ma szansę na produkcję?
Plany, plany i jeszcze raz plany? Nie do końca. Twórcy już dziś mówią o tym, że na początek powstanie limitowana seria 500 sztuk Trinity. Dostawy pierwszych egzemplarzy mogłyby ruszyć w sierpniu 2027 r. Cena? Ta została wskazana na poziomie 30 tys. dolarów. To przy obecnym kursie oznacza blisko 108,5 tys. zł. Tanio zatem nie jest…
Zanim jednak ruszy seryjna produkcja, marka chce sprawdzić zainteresowanie rynku. Dlatego rozpoczęła kampanię na Kickstarterze. W ten sposób chce zebrać deklaracje zakupowe od potencjalnych klientów.