Jak podaje portal Defense Seciurity Asia przedstawiciele Indyjskich Sił Powietrznych (Bhartiya Vāyu Senā) „Wstępne porozumienie zostało osiągnięte w sprawie 114 samolotów, które będą wyprodukowane lokalnie w Indiach przez lokalnego partnera francuskiego koncernu Dassault. Oznacza to, że rozbudowa floty Rafale stanie się filarem strategii przemysłowej w lotnictwie wojskowym w ramach programu wyprodukowano w Indiach.”
Równolegle indyjska marynarka dąży do pozyskania sześciu nowej generacji okrętów podwodnych z niemiecką technologią ogniw paliwowych AIP. To odpowiedź na kurczący się stan floty i uznanie, że rodzime zdolności podwodne nie wystarczają wobec rosnącej obecności Chin na Oceanie Indyjskim.
Modernizacja indyjskiego lotnictwa staje się krytyczna, ponieważ w służbie są tylko 32 eskadry wobec planowanych 42. Luka możliwości wynikająca z przyspieszonego wycofywania samolotów MiG-21 i MiG-27 ogranicza zdolność do równoczesnych operacji na wielu kierunkach wobec coraz nowocześniejszych flot Chin i Pakistanu.
Dyplomacja napędza kontrakty
Proces zakupowy zbiega się z intensywnym kalendarzem dyplomatycznym. Przykładowo prezydent Francji Emmanuel Macron ma przyjechać do Indii w lutym 2026 r. na konferencję AI Impact Summit, a kanclerz Niemiec Friedrich Merz odwiedzi New Delhi 12–13 stycznia 2026 r. Wizyty te postrzegane są jako katalizator finalizacji obu umów.
Równocześnie swoją ofensywę w regionie prowadzili Amerykanie pragnący sprzedać samoloty F-18 Super Hornet. W ostatnich miesiącach Donald Trump nałożył na Indie 50 proc. cło oraz groził jego zwiększeniem do 500 proc jeśli wybiorą samoloty z Rosji. Ponadto Amerykanie mieli kusić umożliwieniem zakupu samolotów F-35 Lightning II.
Czarne chmury nad SCAF. Mocarstwo UE gotowe na powtórkę z historii
Rafale — jeden z rdzeni indyjskiego lotnictwa
Samoloty Rafale pojawiły się w indyjskim lotnictwie na mocy kontraktu z 2016 roku o wartości 7,87 mld euro obejmującego 36 maszyn. Do tej liczby dołączy w latach 2028-2030 26 egzemplarzy morskiej wersji Rafale M, a teraz wygląda, że dojdzie dodatkowe 114 maszyn. Te będą stanowić główną siłą indyjskiego lotnictwa po wyposażonych w zachodnią awionikę Su-30MKI.
Nowe Rafale najprawdopodobniej zostaną pozyskane w wersjach F4 bądź nawet F5. Wersja F4 oferuje m.in. ulepszony radar AESA, wzmocnienie podkładowego systemu walki elektronicznej, lepszą fuzję sensorów i zakładana jest integracja z indyjską bronią, taką jak Astra i BrahMos. Z kolei opracowywana odmiana Rafale F5 zakłada np. dalsze obniżenie wykrywalności czy dodanie do samolotu awioniki wzbogaconej przez AI,
Mocarstwo przygotowuje się do wojny przyszłości. Uchyliło rąbka tajemnicy
Samoloty Rafale oblatane w latach 90. XX wieku i wprowadzone do służby w 2001 roku są konstrukcją opartą o skrzydło delta z usterzeniem typu kaczki charakteryzującą się znakomitą manewrowością. Do tego dochodzi bogaty zestaw sensorów począwszy od pasywnego systemu IRST po nowoczesny radar z anteną z aktywnym skanowaniem elektronicznym (AESA) i zaawansowany system ostrzegania i pakiet walki elektronicznej.
To wraz z możliwością przenoszenia ponad 9 ton uzbrojenia na 13 lub 14 pylonach w zależności od wersji morskiej czy lądowej daje bardzo szerokie możliwości użycia. Dostępne opcje obejmują pociski powietrze-powietrze dalekiego zasięgu Meteor, pociski powietrze-powietrze krótkiego/średniego zasięgu MICA (warianty naprowadzane radarem RF lub na źródło ciepła typu IIR), przeciwokrętowe AM 39-Exocet, pociski manewrujące Storm Shadow/SCALP-EG, kierowane bomby AASM Hammer oraz pociski ASMP-A z głowicą termojądrową (te są dostępne wyłącznie dla Francji).
Dla Hindusów szczególnie cenne będą pociski Meteor, których najpewniej podczas ostatniego epizodu walk z Pakistanem nie mieli. Zakończyło się to utratą przynajmniej jednego samolotu Rafale, ale Indie nie chcą powtórki, sądząc po chęci zamówienia dużej liczby Meteorów.
Pryska kolejny mit. Amerykanie obnażyli wartość rosyjskich „baniek antydostępowych”