Szczecińska Strefa Czystego Transportu ma objąć Stare Miasto. Chodzi o okolice monumentalnego Zamku Książąt Pomorskich, odbudowywanej od lat 90. po nalotach aliantów z II wojny światowej Starówki i pamiętający XIV wiek plac Orła Białego.
Mieszkańcy zauważają, że to okolica, w której ruch samochodów w ostatnim czasie i tak zmalał. Działa tu jeden z najdroższych publicznych parkingów w Polsce, na którym pierwsza godzina kosztuje osiem złotych, kolejna niemal 10, a następna jeszcze więcej.
Teraz znajdzie się tu strefa, do której nie wjadą auta z silnikiem diesla wyprodukowane przed 2009 rokiem i te z silnikiem benzynowym wyprodukowane przed 2005. Wśród celów urzędnicy ze Szczecina wymieniają m.in. „podniesienie atrakcyjności przestrzeni miejskiej” i „ograniczenie hałasu”.
Wprowadzając Strefę Czystego Transportu, samorządy używają argumentu ekologicznego. – Cel wydaje się kompletnie niekontrowersyjny. To poprawa jakości powietrza, a więc troska o zdrowie nas wszystkich – zapowiadał prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski, gdy przekonywał do wprowadzenia SCT w rządzonym przez siebie mieście.
„Istotne znaczenie finansowe”. Strefa po to, by sięgnąć po unijne pieniądze
Szczecińscy urzędnicy przyznają, że jest też drugi powód.
„Wprowadzenie Strefy Czystego Transportu ma również istotne znaczenie finansowe. Stanowi bowiem jeden z elementów zwiększających konkurencyjność miasta w procesach ubiegania się o środki zewnętrzne, w tym zwłaszcza fundusze unijne” – czytamy na oficjalnej stronie prowadzonej przez Urząd Miasta w Szczecinie.
Plan na strefę władze Szczecina już ogłosiły, za mieszkańcami są także konsultacje społeczne. Teraz uchwałę muszą przegłosować radni.
To wygląda na formalność, bo w Radzie Miasta większość mają samorządowcy Koalicji Obywatelskiej i prezydenckiego klubu OK Samorząd, którzy od wielu miesięcy są „za”.
Jeden z nich, Przemysław Słowik, bezpośrednio wiąże strefę i pieniądze z Unii. – Strefa będzie dodatkowym argumentem za pozyskiwaniem środków zewnętrznych chociażby na zakup pojazdów komunikacji miejskiej – uważa radny z klubu Koalicji Obywatelskiej.
Jedna próba już była. Pieniędzy z Unii Szczecin nie dostał
– Pamiętamy, jak staraliśmy się o dofinansowanie i przegraliśmy pomimo uchwały. Wygrały miasta, które takiego dokumentu nie uchwaliły – odpowiada radny opozycyjnego w Radzie Miasta Prawa i Sprawiedliwości, Krzysztof Romianowski.
Samorządowiec ma na myśli tzw. uchwałę intencyjną – czyli nie wprowadzającą de facto strefy, a jedynie określającą, że samorząd ma takie plany – przegłosowaną pod koniec 2024 roku. Mimo uchwały w 2025 roku Szczecin nie dostał unijnego dofinansowania na zakup ośmiu niskopodłogowych, nowych tramwajów.
– Utworzenie Strefy Czystego Transportu nie jest obowiązkowe, aby otrzymać dofinansowanie na infrastrukturę, jednak wdrożenie strategii wspierającej czysty i zrównoważony transport, w tym SCT, może zwiększyć szanse na pozyskanie takich środków – informuje w odpowiedzi na pytania Interii Marta Pytkowska z Centrum Unijnych Projektów Transportowych, które rozdziela wspólnotowe pieniądze na inwestycje w polskich miastach.
Dodaje, że „miasta z istniejącymi lub planowanymi SCT mogą otrzymać dodatkowe punkty wynikające z kryteriów oceny w ramach danego naboru”.
W miastach, które już wprowadziły strefę – czyli w Warszawie i Krakowie – jest ona o wiele większa niż ma być w Szczecinie. W stolicy obejmuje kilka dzielnic, a w Krakowie około 60 procent miasta.
Marta Pytkowska dodaje, że to samorząd decyduje, jak obszar chroniony przed starszymi pojazdami ma działać. – Szczegóły zawsze ustalają władze lokalne. Rada gminy lub miasta w uchwale decyduje o granicach strefy, normach emisji dla wjazdu, sposobie kontroli i egzekwowania oraz opłatach, zwolnieniach i wyjątkach – mówi Interii urzędniczka z Centrum Unijnych Projektów Transportowych.
Szczecin – Strefa Czystego Transportu. „Prawie każdy będzie mógł wjechać”
Radny Słowik zauważa, że tych wyjątków w Szczecinie będzie bardzo dużo. – W tym kształcie, który zaproponował Urząd Miasta, jest tak dużo wykluczeń z zakazu wjazdu, że tak naprawdę prawie każdy będzie mógł do tej strefy wjechać – mówi.
Wstępne założenia zaprezentowane przez władze Szczecina zakładają, że wewnątrz SCT będą mogły się znaleźć m.in. pojazdy zabytkowe, samochody należące do osób prowadzących biznes w granicach strefy oraz te należące do mieszkańców obszaru SCT.
W dodatku jeden z punktów mówi, że wszystkie auta, które na co dzień nie będą miały wstępu, będą mogły wjechać „nie więcej niż w jeden dzień w każdym z miesięcy w ciągu roku kalendarzowego”.
Głosowanie w szczecińskiej Radzie Miasta odbędzie się najprawdopodobniej w pierwszej połowie trwającego roku. Część radnych zapowiada, że będzie głosowała przeciwko.
– Strefa ograniczy pewne swobody mieszkańców Szczecina. Uderzy w osoby mniej zamożne, mające starsze samochody – prognozuje radny Romianowski.
Argumenty obu stron. O „ekologicznych” starych autach i Starówce dla pieszych
Mimo tezy, że „prawie każdy będzie mógł wjechać”, w ostatnich dniach 2025 roku przeciwko planom protestowali właściciele aut zabytkowych i starszych.
Przez centrum miasta przejechało około stu pojazdów.
– Starsze auta są, w ogólnym rozrachunku, dużo bardziej ekologiczne niż wiele nowszych samochodów. Serwisuję auta na co dzień. Świeże, pięcioletnie, siedmioletnie mają wymienianych dużo podzespołów. Wymiana części, zazwyczaj elektronicznych, plastikowych, z różnych tworzyw, to generowanie śmieci – przekonywał organizator protestu Grzegorz Tereszkiewicz w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
Ale wielu mieszkańców wprowadzenia strefy chce. – Jestem za. Chciałabym, żebyśmy nie musieli korzystać z samochodów na Starym Mieście i żeby wystarczyła komunikacja miejska – mówi Interii pani Barbara mieszkająca na Starym Mieście.
– Chciałabym, żeby tutaj auta w ogóle nie jeździły, żeby to było miejsce dla pieszych – dodaje pani Aleksandra prowadząca biznes obok planowanej Strefy Czystego Transportu w Szczecinie.
Tobiasz Madejski, Szczecin
Weto prezydenta do ustawy cyfrowej. Bosak w ”Śniadaniu Rymanowskiego”: Urzędnik premiera decydowałby, co zostaje w internecie, a co niePolsat NewsPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
