Obecnie „Dragon” czeka na wyrok sądu drugiej instancji po tym, jak w 2024 r. został nieprawomocnie skazany na sześć lat więzienia za propagowanie nazizmu, kierowanie gangiem i pobicia. 

– Czołem, kibice – rzucił prezydent Nawrocki, witając się w sobotę z uczestnikami Pielgrzymki Kibiców w Częstochowie. Następnie serdecznie uścisnął Tomasza P. ps. „Dragon”. 

Czy prezydent wiedział, z kim ma do czynienia? – Jak w każdym tego typu otwartym wydarzeniu publicznym z udziałem prezydenta RP, była okazja do krótkich, bezpośrednich i kurtuazyjnych powitań pana prezydenta z uczestnikami pielgrzymki – tak spotkanie Nawrockiego z „Dragonem” komentuje dla Wirtualnej Polski rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.

– Spotkanie z panem prezydentem Karolem Nawrockim podczas Pielgrzymki Kibiców na Jasną Górę miało charakter otwartego wydarzenia publicznego. Okoliczności związane ze skazaniem jednego z uczestników sobotniego spotkania na Jasnej Górze nie były panu prezydentowi znane – dodaje prezydencki rzecznik po oburzeniu polityków koalicji, a także części opinii publicznej.

Takie tłumaczenie nie przekonuje jednak polityków koalicji. – To jest szokujące, to legitymizowanie bandytyzmu – komentuje rzecznik Nowej Lewicy Łukasz Michnik.

Pałac Prezydencki nie precyzuje, czy Nawrocki wiedział, że Tomasz P. jest skazany. Stwierdza tylko, iż prezydent nie znał „okoliczności związanych ze skazaniem”. 

W Pielgrzymce Kibiców do Częstochowy co roku uczestniczą kibice z barwami swoich klubów, szalikami i transparentami. Niezależnie od rywalizacji klubowej raz do roku wspólnie uczestniczą w wydarzeniu, którego jednym z głównych organizatorów jest ks. Jarosław Wąsowicz. To obecny kapelan prezydenta Nawrockiego i zdeklarowany kibic Lechii Gdańsk.

W tym roku w pielgrzymce wziął udział prezydent Nawrocki. – Jesteśmy tutaj, aby pokazać, że w obliczu Pana Boga, wartości chrześcijańskich, które mówią o miłości, miłosierdziu, otwarciu na drugiego człowieka, my wszyscy potrafimy być razem i mówić jednym głosem – mówił w sobotę prezydent do kibiców zgromadzonych na błoniach Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze.

Nawrocki dziękował też za wsparcie w trakcie wyborów. – Także dzięki waszej odwadze oraz temu, że stadionów nie dotknęła propaganda i chwilowe ideologiczne mody, zostałem prezydentem i za to wam dziękuję – dodał Nawrocki.

Michał Wróblewski, dziennikarz Wirtualnej Polski