Użytkownicy odkryli działający kod aktywacyjny Windows 7 w dokumentach FBI związanych z aferą EpsteinaW ramach tzw. Epstein Files, materiałów śledczych dotyczących afery Jeffreya Epsteina, internauci znaleźli fotografie, na których wyraźnie widoczny był kod aktywacyjny systemu Windows 7. Początkowo sprawa wydawała się absurdalna, ale kilka osób postanowiło zweryfikować odkrycie. Okazało się, że klucz nie tylko jest autentyczny, ale również w pełni funkcjonalny, gdyż aktywuje system operacyjny Windows 7 Home Premium bez żadnych obejść, manipulacji czy dodatkowych narzędzi.

Klucz produktu Windows 7 Home Premium, widoczny na zdjęciach z laptopa należącego do Jeffreya Epsteina i ujawnionych w ramach śledztwa FBI, wciąż pozwala na pełną aktywację systemu – i to bez żadnych obejść ani hacków.

Użytkownicy odkryli działający kod aktywacyjny Windows 7 w dokumentach FBI związanych z aferą Epsteina [1]

Hakerzy wykradli dane milionów osób z Instagrama. Wszystko już dostępe w dark webie od kilku dni

Historia kluczy aktywacyjnych Windows 7 wykraczających poza swoje pierwotne przeznaczenie nie jest niczym nowym. Jeszcze w 2009 roku, tuż po premierze systemu, doszło do serii głośnych wycieków OEM master keys, czyli kluczy producentów sprzętu komputerowego, które trafiły do sieci i były wykorzystywane przez użytkowników na całym świecie. Najbardziej znanym przypadkiem był klucz Lenovo, który funkcjonował w obrębie mechanizmu SLP (System Locked Pre-installation), wymagającego współpracy trzech elementów, czyli klucza produktu, certyfikatu OEM oraz tablicy SLIC 2.1 zapisanej w BIOS-ie. Jednak kod, który pojawił się w dokumentach FBI związanych z Epsteinem, należy do nieco innej kategorii. Najprawdopodobniej chodzi o standardowy klucz detaliczny lub korporacyjny, który został wykorzystany podczas legalnej aktywacji laptopa, i który, co ważne, do dziś jest akceptowany przez serwery Microsoftu. Użytkownicy Reddita oraz platformy X szybko przetestowali klucz, dokumentując proces aktywacji nagraniami wideo i zrzutami ekranu, które pokazały, że system bez problemu przechodzi pełną weryfikację.

Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości rozbiło wiele gangów, a teraz ma zostać zlikwidowane. Jakie będą konsekwencje?

Kwestia technicznej sprawności klucza to jedno, ale znacznie bardziej problematyczna jest płaszczyzna prawna i etyczna. Licencje Microsoftu podlegają ścisłym warunkom użytkowania. Każdy klucz jest przypisany do konkretnej liczby urządzeń oraz konkretnego użytkownika, który nabył go w legalny sposób. Wykorzystanie klucza, który nie został legalnie zakupiony lub który narusza zasady EULA (End User License Agreement), jest de facto piractwem, nawet jeśli technicznie system pozwala na aktywację. Microsoft od lat toleruje pewien poziom „cichego piractwa”, wiedząc, że całkowite wyeliminowanie nieautoryzowanych aktywacji jest niemożliwe. Strategia firmy opiera się na ograniczaniu piractwa masowego i komercyjnego, a nie ściganiu jednostkowych użytkowników eksperymentujących z kluczami znalezionymi w internecie. Niemniej sama aktywacja nie nadaje legalności użytkowaniu systemu, a ryzyko prawnych konsekwencji, choć w praktyce niewielkie dla pojedynczego użytkownika, istnieje.

You can activate Windows with Epstein’s product key
byu/KiddieSpread inLinusTechTips

Portal Cyber.gov.pl integruje usługi cyberbezpieczeństwa NASK i Ministerstwa Cyfryzacji. To może uratować Twoją firmę

Równie istotny jest wymiar etyczny. Jeffrey Epstein był postacią skazaną za przestępstwa seksualne wobec nieletnich, a jego działalność stała się symbolem systemowej demoralizacji i bezkarności elit. Wykorzystywanie jakichkolwiek elementów związanych z jego sprawą, nawet jeśli chodzi tylko o trywialny klucz aktywacyjny, dla wielu osób może być uznane za niesmaczne i nieodpowiedzialne. W sieci pojawiły się głosy krytyki, że wirusowe rozpowszechnianie takiego odkrycia trywializuje całą aferę i przemienia ją w przedmiot internetowych żartów, co może być bolesne dla ofiar Epsteina. Z drugiej strony, część użytkowników traktuje całą sytuację jako technologiczną ciekawostkę, swoisty pomnik niedoskonałości systemów licencjonowania, który pokazuje, jak długowieczne potrafią być nieaktualne klucze produktu, nawet w kontekście oprogramowania, które oficjalnie zakończyło swój cykl życia ponad sześć lat temu.

Użytkownicy odkryli działający kod aktywacyjny Windows 7 w dokumentach FBI związanych z aferą Epsteina [2]

Dowództwo Obrony Cyberprzestrzeni uruchamia Cyber Legion. Nowy model rekrutacji ekspertów IT do struktur obronnych

I właśnie ten ostatni wątek jest istotny z perspektywy bezpieczeństwa. Windows 7 oficjalnie zakończył okres wsparcia w styczniu 2020 roku, a program Extended Security Updates (ESU) dla klientów korporacyjnych dobiegł końca w styczniu 2023 roku. Oznacza to, że system nie otrzymuje żadnych poprawek bezpieczeństwa, co sprawia, iż jest niezwykle podatny na ataki wykorzystujące nowoodkryte exploity. Używanie Windows 7 w roku 2026, bez względu na sposób aktywacji, jest realnym zagrożeniem. System nie jest chroniony przed nowymi zagrożeniami malware, ransomware ani atakami typu zero-day. Teoretycznie można by wykorzystać taki system w środowisku całkowicie izolowanym od internetu, ale w praktyce większość użytkowników nie jest w stanie utrzymać takiej izolacji na tyle skutecznie, aby wyeliminować ryzyko.

Źródło: Reddit, X