• Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

O wszczęciu śledztwa w tej sprawie poinformował w poniedziałek PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie prok. Marek Zych.

Postępowanie dotyczy nieumyślnego spowodowania zgonu Emilii K. Prowadzi je Prokuratura Rejonowa we Włodawie. — Obecnie nie mamy ustalonej przyczyny zgonu. Sekcja zwłok zostanie przeprowadzona najprawdopodobniej w tym tygodniu — powiedział Zych.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

  • Gdzie znaleziono ciało Emilii K.?
  • Jak długo trwały poszukiwania Emilii K.?
  • Kto zgłosił zaginięcie Emilii K.?
  • Co mówi prokuratura o przyczynie zgonu Emilii K.?

Prokuratura wszczęła śledztwo

Jak dodał, od prokuratorów wykonujących czynności na miejscu zdarzenia uzyskał informację, że na ciele denatki nie stwierdzono obrażeń, które wskazywałyby na to, że do śmierci kobiety przyczyniły się osoby trzecie. — Niemniej jednak informację, co było przyczyną tego zgonu, czy to było wychłodzenie, czy inne okoliczności, uzyskamy po przeprowadzonej sekcji zwłok — zaznaczył Zych.

Prokurator, ze względu na dobro śledztwa, nie chciał ujawniać innych okoliczności ani ustaleń śledczych, ani też komentować doniesień mediów m.in. o tym, że małżonkowie się wcześniej pokłócili, a zgłoszenie o zaginięciu kobiety wpłynęło do służb następnego dnia. — Niewątpliwie taki wątek prawidłowości postępowania współmałżonka będzie również oceniany — zaznaczył.

Znaleziono ciało zaginionej 37-latki

O znalezieniu ciała 37-letniej Emilii K. w okolicach Włodawy poinformowała w niedzielę policja. Według ustaleń funkcjonariuszy, we wtorek 6 stycznia około godziny 22.00 pomiędzy miejscowościami Włodawa i Okuninka, na wysokości stawów rybnych przy rzece Włodawka, 37-latka wysiadła z samochodu, którym jechała ze swoim mężem i oddaliła się w nieznanym kierunku.

Następnego dnia o zaginięciu Emilii K. włodawskich policjantów zawiadomiła jej matka. Od środy 7 stycznia kobiety poszukiwali funkcjonariusze Straży Granicznej, ochotnicy ze Straży Pożarnej, ze stowarzyszenia Poleskie Psy Ratownicze. „Łącznie ponad 100 osób przeczesywało okolicę. Sprawdzono około 250 hektarów terenu. W poszukiwaniach wykorzystywano między innymi drony, quady i skuter śnieżny” — informowała podinspektor Bożena Szymańska z Komendy Powiatowej Policji we Włodawie.

Ciało kobiety znaleziono w rejonie dopływu rzeki Tarasienki do rzeki Włodawki. W czasie, gdy Emilia K. zaginęła, w Lubelskiem panowała zimowa auta — silne mrozy i intensywne opady śniegu.

Za przestępstwo narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu Kodeks Karny przewiduje karę do trzech lat więzienia.