Szef MSZ Iranu: Protesty to „wojna terrorystyczna” 

Minister spraw zagranicznych Iranu, Abbas Araghchi, zapowiedział, że internet w kraju zostanie przywrócony. Przekazał, że „rząd koordynuje działania ze służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo, aby osiągnąć postępy w tej sprawie”. Dodał, że łączność zostanie również przywrócona ambasadom i ministerstwom rządowym. Jednocześnie Araghchi, którego cytuje Al Jazeera, nazwał protesty w Iranie „wojną terrorystyczną”. – To, co się teraz dzieje, to nie protesty, to wojna terrorystyczna przeciwko krajowi. Władze irańskie posiadają nagrania audio wiadomości głosowych wysyłanych do elementów terrorystycznych, nakazujących im otworzyć ogień do cywilów i sił bezpieczeństwa – powiedział. Tymczasem Instytut Badań nad Wojną poinformował, że w niedzielę, 11 stycznia, w Iranie przeprowadzono mniej demonstracji, co powiązano z ogólnokrajowym wyłączeniem internetu. O uruchomieniu połączenia mówił też prezydent USA, Donald Trump. Zadeklarował, że „Stany Zjednoczone spróbują uruchomić internet w Iranie i porozmawia o tym z Elonem Muskiem”.

Ostrzeżenia dla demonstrujących w Iranie

W poniedziałek, 12 stycznia poinformowano, że irańska policja wysyła mieszkańcom Teheranu wiadomości z ostrzeżeniami do rodziców, by trzymali dzieci z dala od „uczestników zamieszek”. „Biorąc pod uwagę obecność grup terrorystycznych i uzbrojonych osób podczas niektórych zgromadzeń w nocy oraz ich plany spowodowania ofiar śmiertelnych, a także zdecydowaną decyzję o nietolerowaniu żadnych ustępstw i zdecydowanym postępowaniu wobec uczestników zamieszek, zaleca się rodzinom, aby zadbały o swoje dzieci i młodzież” – czytamy w wiadomościach. 

Demonstracje wybuchły w Iranie 28 grudnia i rozprzestrzeniły się na cały kraj. Protestujący wyrażają rosnące niezadowolenie z powodu słabnącej gospodarki i załamania wartości waluty. W wyniku trwających protestów w Iranie zginęło ponad pięćset osób, a ponad dziesięć tysięcy zostało zatrzymanych. Z powodu blokowania internetu przez władze w Teheranie przepływ informacji jest utrudniony. Irański rząd nie podaje oficjalnych danych na temat liczby protestujących.

Zobacz wideo Reagan sprzedawał Iranowi rakiety, żeby wspierać nikaraguańskich contras

Trump o „opcjach militarnych” w Iranie

Prezydent USA,Donald Trump, rozważa „opcje militarne” w odpowiedzi na eskalację protestów w Iranie. Taką odpowiedź uzyskali na pytania dziennikarze w Białym Domu. Wcześniej Reuters podał, że we wtorek, 13 stycznia, prezydent USA ma się spotkać z doradcami, aby przedyskutować możliwe środki interwencji w Iranie. Według „Wall Street Journal” mogą to być ataki cybernetyczne lub zwiększenie sankcji przez Stany Zjednoczone. Władze w Teheranie grożą, że uderzą w amerykańskie bazy wojskowe w regionie, jeśli prezydent USA zainterweniuje w obronie protestujących. Najwyższy przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei porównał Trumpa do „tyranów i aroganckich tego świata, którzy byli obalani u szczytu swojej pychy”. „On również zostanie obalony” – zapewnił Chamenei.  

Czytaj również: „Dramatycznie rośnie bilans ofiar w Iranie. Władze grożą USA”. 

Źródła:Al Jazeera, X/@Khamenei_fa, IAR