Śląsk Wrocław liderem Orlen Basket Ligi po pierwszej rundzie. Podopieczni Ainars Bagatskis wygrali w niej 11 z 15 spotkań. W niedzielę rozbili Miasto Szkła Krosno różnicą aż 29 oczek. Nie mieli litości.

Wrocławianie od pierwszej minuty ruszyli i nie mieli litości. Otwarcie wygrali aż 35:14 i już wtedy było praktycznie po wszystkim. W samej tej części gracze Śląska trafili aż sześciokrotnie z dystansu.

ZOBACZ WIDEO: Ma 40 lat. Była miss Polski wciąż zachwyca

Krośnianie dostawali cios za ciosem i niczym zepchnięty do narożnika bokser nie byli w stanie odpowiedzieć niczym. Rekordowo przewaga Śląska urosła nawet do poziomu 36 punktów. Miasto Szkła nie prowadziło nawet przez sekundę.

Żeby było ciekawiej wrocławianie spudłowali jeszcze 11 z 31 rzutów wolnych, a z gry trafiali ze skutecznością na poziomie 47 procent. Tylko cztery minuty spędził na parkiecie Issuf Sanon, nawet na sekundę nie pojawił się na nim Noah Kirkwood, a w składzie w ogóle nie pojawił się Stefan Djordjević.

Beniaminek dostał tęgie lanie, a Maros Kovacik musi szybko to wszystko na nowo posklejać. Aż nadto widoczny jest brak rozgrywającego – Tre Jackson męczy się niemiłosiernie na tej pozycji. We Wrocławiu miał 1/11 z gry i cztery straty.

Jedyne pocieszenie dla Kovacika i całej organizacji jest to, że pomimo wygrania zaledwie dwóch meczów w pierwszej rundzie Miasto Szkła do przedostatniego w tabeli Tauron GTK Gliwice traci tylko jeden mecz.

WKS Śląsk Wrocław – Miasto Szkła Krosno 89:60 (35:14, 19:11, 16:20, 19:15)
(Nunez 17, Penava 12, Gray 12, Nizioł 11 – Hamilton 13, Wójcik 11)

Tabela Orlen Basket Ligi po meczu we Wrocławiu i po pierwszej rundzie rozgrywek: