W mieszkaniu na warszawskich Bielanach znaleziono zwłoki 18-latki. Ciało dziewczyny odkryto w zajmowanym przez 28-latka pokoju. Mężczyzna usłyszał już zarzut zabójstwa i został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu dożywocie.
28-latek usłyszał zarzut zabójstwa 18-latki. Jej ciało odnaleziono w mieszkaniu w Warszawie
/KRP V – Bielany, Żoliborz /Policja
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.
W poniedziałek służby poinformowały o tymczasowym areszcie oraz postawieniu zarzutu 28-latkowi z Warszawy w związku z dramatycznymi wydarzeniami, do których doszło na początku miesiąca.
Kilka dni temu matka 18-latki powiadomiła policję o zaginięciu córki. Dziewczyna nie wróciła do domu po nocy sylwestrowej. Kobieta skontaktowała się z chłopakiem nastolatki, który oświadczył, że odprowadził ją rano na przystanek autobusowy i od tego momentu nie miał z nią kontaktu.
Po pewnym czasie na policję zadzwoniła matka chłopaka dziewczyny, informując, że w pokoju jej syna znajduje się nieprzytomna młoda kobieta. Na miejsce natychmiast skierowano służby.
Ratownicy medyczni od razu po zjawieniu się na miejscu stwierdzili, że 18-latka nie żyje.
W związku ze sprawą policjanci zatrzymali 28-letniego mężczyznę. Służby przesłuchały świadków, a policyjny technik zabezpieczył ślady.
Mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa popełnionego w mieszkaniu na terenie Bielan, a następnie ukrycia zwłok w zajmowanym przez siebie pokoju. 28-latek został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu dożywotnie więzienie.
Agencje towarzyskie, pranie pieniędzy i wyłudzenia. Rozbita mafia w Trójmieście