Pilna interwencja straży granicznej na warszawskim Okęciu. Powodem było niepokojące zachowanie jednej z podróżnych. Kobieta miała na czole napis „bomba”. Po zatrzymaniu tłumaczyła, że był to żart.




Do zdarzenia doszło w niedzielę 11 stycznia /Straż Graniczna


Do zdarzenia doszło w niedzielę 11 stycznia
/Straż Graniczna

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

W niedzielę 11 stycznia funkcjonariusze straży granicznej pracujący na Okęciu zostali zaalarmowani przez ochronę, że w hali odpraw jest kobieta, na której czole widnieje napis „bomba”. Okazało się, że to 29-letnia Ukrainka, czekająca na lot do Zurychu.

Kobieta, jak przekazuje straż graniczna, zachowywała się spokojnie, nie była agresywna i stosowała się do wydawanych poleceń.

Przeprowadzono kontrolę osobistą i kontrolę bagażu kobiety. Nie znaleziono żadnych niebezpiecznych przedmiotów. Podróżna oświadczyła, że napis na czole wykonała szminką „dla żartu”.

Ten „żart” kosztował ją 500 zł mandatu. Kobieta także nie poleciała do Zurychu.