
Nieco ponad pięć tygodni minęło od ostatniego spotkania czerwono-biało-czerwonych. Ci wracają do gry już dzisiaj w ramach starcia sparingowego przeciwko Universitatei Cluj.
Do spotkania trzeba podejść z otwartą głową. Do końca nie wiadomo, co będzie chciał grać Igor Jovićević, kiedy dostał trzy nowe klocki do swojej układanki. Środek pola jest przepełniony, nowego napastnika brak i wszystko zwiastuje na to, że przy 1-4-4-2 dłużej nie zostaniemy… ale kto wie.
Jutrzejszy mecz będzie okazją do sprawdzenia nowych nabytków – Christophera Chenga, Lukasa Leragera oraz Osmana Bukariego. Cała trójka będzie miała możliwość po raz pierwszy zagrać z widzewskim herbem na piersi. Nie chcielibyśmy Norwegowi umniejszać, ale szczególnie interesuje nas dwójka starszych od niego zawodników. Po Duńczyku wiele sobie wszyscy oczekują i nie inaczej trzeba mówić o Ghańczyku, który nie bez powodu pobił rekord Ekstraklasy z niemalże podwójną przebitką.
Rywalem widzewiaków będzie rumuńska Universitatea Cluj wyceniana przez portal transfermarkt.pl na 14,65 mln euro, czyli niemal dwanaście milionów mniej od łódzkiego Widzewa. Niemniej w kadrze rumuńskiego zespołu jest kilku ciekawych graczy. Bramki strzeże Edvinas Gertmonas, który jest etatowym reprezentantem Litwy i najwyżej wycenianym zawodnikiem Universitatei. Napastnikiem rywali jest Jovo Lukić, który ex aequo z zawodnikiem Rapidu Bukareszt jest najlepszym strzelcem ligi w trwającym sezonie z jedenastoma trafieniami na koncie.
Niezwykle doświadczony jest również 31-letni defensor Iulian Cristea, który w swoim CV ma cztery mecze w reprezentacji Rumunii, a także zwycięstwo w pucharze Rumunii. Ważną postacią zespołu z Kluż jest także Dan Nistor. 37-latni Rumun w tym sezonie ma na koncie trzy gole i cztery asysty. Może się pochwalić mistrzostwem Rumunii, pucharem Rumunii i siedmioma występami w reprezentacji.
Największym graczem – pod względem osiągnięć – zespołu prowadzonego przez Włocha Cristiano Bergodiego jest 36-letni Alexandru Chipciu, o którym niejeden fan piłki nożnej mógł słyszeć. Ten lewy obrońca jest kapitanem zespołu z Cluj i nie bez powodu. W swoim dorobku ma czternaście trofeów – w tym sześciokrotnie zostawał mistrzem Rumunii. W swojej karierze poza granicami kraju występował dla takich zespołów jak RSC Anderlecht czy Sparta Praga. W swoim CV ma również pięćdziesiąt jeden występów w reprezentacji.
Wspomnieliśmy o szkoleniowcu, Cristianie Bergodim. 61-latek pozostawał bez pracy od półtora roku, aż w końcu rękę do niego wyciągnęła Universitatea. Co ciekawe, Włoch został ogłoszony trenerem rumuńskiej drużyny… tydzień po tym, jak Widzew ogłosił w roli pierwszego trenera Igora Jovićevicia. Bergodi poprowadził drużynę w zaledwie dziesięciu spotkaniach, w których wykręcił średnią punktową na mecz na poziomie 2,30, czym znacząco poprawił wyniki zespołu, który wcześniej w jedenastu spotkaniach zdobył zaledwie dziesięć „oczek”.
Nasi rywale zajmują siódme miejsce w swojej lidze. Rumuńskie rozgrywki po rozegraniu rewanżów dzielą się na grupę mistrzowską (sześć ekip) i grupę spadkową (dziesięć drużyn). Drużyna z Kluż ma tyle samo punktów, co szóste Otelul Galati, a do pierwszego miejsca tracą ich tylko siedem. Rumuni mogą się pochwalić czwartą najlepszą defensywą w tamtejszych rozgrywkach. Stracili dziewiętnaście goli, a więc średnio 0,91 bramki na mecz.
Pierwszy mecz towarzyski w tym roku rozpocznie się dzisiaj o godzinie 15:00 czasu polskiego. Transmisję z tego spotkania przeprowadzi Widzew TV, natomiast na łamach WTM odbędzie się tradycyjna, tekstowa relacja LIVE.
Ostatnie wpisyZapowiedź meczu Widzew Łódź – Universitatea Cluj[12.01.2026]