Powyżej: kadry z nagrania zamieszczonego pod tekstem
Grudniowe aresztowania, w trakcie których katalońska policja zatrzymała całą szajkę złodziei ładunków (artykuł tutaj), najwyraźniej były tylko kroplą w morzu potrzeb. Media społecznościowe obiega bowiem kolejne nagranie z tego samego regionu, przedstawiające nie tylko kradzież ładunku, ale też starcie złodziei z przypadkowym kierowcą ciężarówki.
Prezentowane zdarzenie miało miejsce w minioną niedzielę, 11 stycznia, na parkingu Area de la Selva przy hiszpańskiej autostradzie AP-7, między Barceloną a Gironą. Złodzieje przyjechali tam dwoma samochodami – osobowym BMW serii 1 oraz dostawczym Mercedesem Sprinterem, przy tym ten drugi miał oczywiście posłużyć do przewiezienia łupu. Na obiekt kradzieży wybrano towar umieszczony w Mercedesie Actrosie z kurtynową naczepą, dostając się do środka poprzez dziurę w prawej plandece.
Na filmie widać, że złodzieje przerzucali już towar do Sprintera, gdy kierowca Actrosa uruchomił silnik i natychmiast ruszył do przodu. Najwyraźniej został on zbudzony przez przestępców, zdał sobie sprawę z kradzieży i postanowił zareagować. Udało mu się staranować Sprintera i docisnąć go bokiem do ciężarówki stojącej wzdłuż parkingowej alejki. Złodzieje musieli wówczas przerwać swój proceder, a jednocześnie Sprinter został na tyle mocno uszkodzony, że nie dało się nim odjechać.
Zdjęcia wykonane już po zdarzeniu:
Niestety, dalszy przebieg może wzbudzać wśród kierowców przerażenie. Złodzieje rzucili się bowiem w stronę Actrosa, wybili boczną szybę i zaczęli rzucać ciężkimi przedmiotami w stronę kierowcy. Ponadto, pomimo trąbienia oraz bliskości stacji paliw, nikt inny nie przyszedł tutaj z pomocą. Wygląda na to, że świadkowie obawiali się konfrontacji z przestępcami, czemu zresztą trudno się dziwić. W końcu w Hiszpanii zdarzały się już przypadki, gdy złodzieje sięgali po broń i terroryzowali kierowców (przykładowy artykuł tutaj). Niemniej tym razem przestępcy postanowili odpuścić, wsiedli do wspomnianego BMW i uciekli.
Służby porządkowe nie opublikowały na razie żadnego oficjalnego komunikatu na temat omawianego zdarzenia. Wszystko wskazuje więc na to, że przestępcy nie zostali zatrzymani. Można się jednak spodziewać, że pozostawione na miejscu ślady, w tym zwłaszcza porzucony Sprinter, dostarczą bardzo istotnych danych do materiału dowodowego.
Nagranie przedstawiające całą sytuację:
Camionista confronta ladrões atirando camião contra carrinha

