Minęło już 10 lat od momentu, w którym Piotr Koper i Andreas Richter oficjalnie ogłosili znalezienie pociągu pancernego z II wojny światowej. Media szybko podchwyciły temat i zaczęły pisać, że to „złoty pociąg”. Do tej pory jednak nikt go nie zobaczył.

W 2016 roku prace z udziałem Piotra Kopra nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Mimo to poszukiwacz nie zrezygnował i prowadził kolejne badania. Teraz postanowił przedstawić wyniki eksploracji.

„Ten tunel istnieje”. Wciąż szuka „Złotego Pociągu”

Tym razem wskazał lokalizację niedaleko Zamku Książ. Według najnowszych badań, właśnie tam ma przebiegać przeszło kilometrowy tunel.

Najbardziej przekonującym dowodem mają być odwierty rdzeniowe. Rezultaty tych prac wprawiły geologów w osłupienie.

Koper, bazując na wynikach badań, uważa, że doszło w tym miejscu do ingerencji człowieka. Podkreśla, że wskazuje na to obecność zwietrzałego materiału i gliny naniesionej przez wodę bezpośrednio pod warstwą twardej skały.

Weryfikacja niemożliwa. Klincz ws. „Złotego Pociągu”

Na razie weryfikacja ustaleń Kopra jest niemożliwa. Wszystko z uwagi na biurokratyczny pat. Teren, na którym ma znajdować się rzekome wejście do tunelu, należy do Lasów Państwowych.