W sobotę 3 stycznia na terenie oddziału prewencji Komendy Stołecznej Policji w podwarszawskim Piasecznie miało dojść do gwałtu na młodej policjantce. Czynu miał dopuścić się Marcin J., dowódca 9. kompanii, która tam stacjonuje. Wciąż wyjaśniane są okoliczności, w jakich doszło do przestępstwa.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Kiedy miało dojść do gwałtu na policjantce?
Kto jest podejrzany w tej sprawie?
Jakie są warunki w areszcie dla Marcina J.?
Co dokładnie miało się wydarzyć w czasie przestępstwa?
Gwałt na policjantce w Piasecznie. Takie warunki w areszcie ma zatrzymany
Podejrzany został zatrzymany i trafił do aresztu w Grójcu (woj. mazowieckie). Jak pisze „Super Express”, Marcin J. został przyjęty zgodnie z procedurami przewidzianymi dla każdej osoby tymczasowo aresztowanej. Trafił do celi przejściowej, gdzie może spędzić do 14 dni. W tym czasie m.in. przejdzie badania i zabiegi sanitarne.
Dziennikarze podają, że podejrzany, zgodnie z przepisami, trafi do oddziału chronionego. Chodzi o zapobieganie agresji i zemście ze strony innych oskarżonych. Po wyjściu z celi przejściowej, Marcin J. trafi do celi mieszkalnej. Nie będzie mógł korzystać z prywatnego telefonu i telewizora, co także jest normalną procedurą przewidzianą przepisami.
„Super Express” dodaj, że oskarżony ma prawo do godzinnego spaceru każdego dnia, opieki medycznej, wolności religijnej i odpowiedniego wyżywienia. Może też nosić własną odzież, bieliznę i obuwie, o ile nie narusza tym porządku i bezpieczeństwa. Może, pod ścisłą kontrolą i po uzyskaniu zgody, kontaktować się z bliskimi.
Gwałt na policjantce w Piasecznie. Trwa śledztwo
Do gwałtu miało dojść podczas imprezy zakrapianej alkoholem, która odbyła się w nocy z piątku 2 stycznia na sobotę 3 stycznia. Jak ustalił nieoficjalnie Onet, doszło do niej w gabinecie dowódcy 9. kompanii.
W pewnym momencie Marcin J. miał wezwać do siebie 22-letnią stażystkę, z którą zamknął się w jednym z pomieszczeń. To wtedy miało dojść do gwałtu. Prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, przekazał kilka dni temu, że w sprawie przeprowadzane są intensywne czynności.