10 stycznia w Bydgoszczy doszło do niebezpiecznego zdarzenia na Kanale Bydgoskim. Jak poinformowała lokalna policja, pod dwoma dziewięciolatkami biegającymi po lodzie na kanale załamała się jego powierzchnia. Na szczęście, szybko zareagowali przechodnie, którzy pomogli dzieciom bezpiecznie wydostać się na brzeg.

„Express Bydgoski” rozmawiał z Ukraińcem, który wraz innym mężczyzną uratował dzieci.

– Zacząłem krzyczeć, by pomógł. On od razu zaczął biec w naszym kierunku. To był taki starszy mężczyzna, po siedemdziesiątce, nie wiem, być może bezdomny. Miał dość długą brodę związaną w kucyk – opowiadał pan Oleksandr. – Zanim tu dotarł, chwyciłem gałąź i wyciągnąłem w stronę dziewczynki, tak, by mogły się jej chwycić. Obie były w wodzie już po szyję – opisał.

Z jego relacji wynika, że starszy mężczyzna miał szalik, który został użyty jako lina ratunkowa. Ten człowiek po zdarzeniu zaraz odszedł.

Obywatel Ukrainy mieszka w Bydgoszczy od początku pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę. Pochodzi ze Słowiańska, gdzie służył w policji w stopniu majora. Po przyjeździe do Polski podjął pracę jako kierowca.

Każdy, kto znajdzie się w pobliżu podobnego zdarzenia, powinien natychmiast zareagować i wezwać pomoc. Policja w związku z tą sytuacją ponowiła apel do rodziców i opiekunów, aby pilnowali swoich dzieci oraz wyjaśniali im, jak niebezpieczne mogą być zabawy na zamarzniętych zbiornikach. Nawet jeśli lód wydaje się gruby, jego stabilność nie jest gwarantowana.

Policja podkreśla, że szczególne niebezpieczeństwo występuje na rzekach i kanałach, gdzie woda pod powierzchnią lodu znajduje się w ciągłym ruchu. To powoduje, że lód jest często cieńszy i bardziej podatny na załamanie.

Źródła: bydgoszcz.policja.gov.pl, „Express Bydgoski”