Prezydent USA Donald Trump wezwał we wtorek demonstrantów w Iranie do dalszych antyrządowych protestów i „przejmowania instytucji” oraz zapowiedział, że im pomoże.
„Irańscy patrioci, protestujcie dalej – przejmijcie swoje instytucje. Zachowajcie nazwiska zabójców i oprawców. Zapłacą wysoką cenę” – napisał Trump we wpisie na platformie Truth Social.
„Odwołałem wszystkie spotkania z irańskimi urzędnikami, dopóki bezsensowne zabijanie demonstrantów się nie skończy. Pomoc jest w drodze. MIGA!” – dodał, używając skrótu oznaczającego „Make Iran Great Again” („uczyńmy Iran ponownie wielkim”).
Z kolei szef MSZ Francji Jean-Noel Barrot powiedział we wtorek, że wezwał ambasadora Iranu w Paryżu w związku z tłumieniem protestów przez władze w Teheranie. Jak dodał, działania wobec pokojowych demonstrantów nie mogą ujść bezkarnie i że przekazał stanowisko Francji ministrowi spraw zagranicznych Iranu Abbasowi Aragcziemu.
– Francja, głosem prezydenta (Emmanuela Macrona), potępiła represje z jak największą stanowczością, krytykując tę przemoc ze strony państwa (…) przeciwko pokojowym demonstrantom – oświadczył polityk.
Protesty w całym Iranie trwają mimo brutalnych represji, które – według ONZ – obejmują m.in. groźby wykonywania egzekucji na demonstrantach. Z danych jednej z amerykańskiej organizacji broniącej praw człowieka wynika, że zginęło co najmniej 1850 protestujących.
Władze Iranu oświadczyły, że są „gotowe”, jeśli Stany Zjednoczone zechcą „sprawdzić działania militarne”. Część użytkowników telefonów stacjonarnych i komórkowych po raz pierwszy od ponad czterech dni mogła nawiązać połączenia po tym, jak rząd odciął łączność. Jednak dostęp do internetu pozostaje wciąż zablokowany.