„Wybieram walkę z politycznym bandytyzmem i bezprawiem. Stawiam opór postępującej dyktaturze. Czynię to w imię zasad, którymi zawsze się kierowałem i z których powodu stałem się dziś celem osobistej zemsty Donalda Tuska i jego środowiska” — napisał Zbigniew Ziobro na platformie X.

Ziobro: potraktowano moją żonę jak zakładniczkę. W tle premia w Link4

W dalszej części wpisu pisał o „politycznych represjach” i „nagonce” ze strony obecnej władzy, zapowiadając, że „pozostanie za granicą do czasu przywrócenia w Polsce rzeczywistych gwarancji praworządności”. Wspomniał również o „potraktowaniu jego żony jak zakładniczki”. „Najlepszym dowodem są niedawne groźby senatora PO Stanisława Gawłowskiego — kryminalisty skazanego na pięć lat więzienia w śledztwie, które osobiście nadzorowałem. To bliski współpracownik Tuska i Giertycha” — stwierdził Ziobro.

„Gawłowski groził mojej żonie ściganiem za jej pracę w spółce Link4, mimo że niedawno zakończył się audyt, po którym — decyzją ludzi Tuska — wypłacono jej premię bezprawnie wstrzymywaną przez dwa lata” — wskazał były minister, który przekonywał, że „premia ta była bezpośrednio związana z jej sukcesami zawodowymi”.

„Dzięki pracy mojej żony Link4 stała się drugą najbardziej rozpoznawalną marką ubezpieczeniową w Polsce, pozyskała blisko pół miliona nowych klientów, a realizowane pod jej kierownictwem kampanie marketingowe zostały uhonorowane licznymi prestiżowymi nagrodami branżowym” — argumentował Zbigniew Ziobro.

Zobacz też: Sprawa Ziobry zaszkodzi PiS w wyborach? Jan Maria Jackowski ostrzega

Kim jest Patrycja Kotecka-Ziobro?

Żona Zbigniewa Ziobry, Patrycja Kotecka-Ziobro, zanim związała się z byłym ministrem sprawiedliwości, rozwijała karierę w mediach. Współpracowała z redakcjami Telewizji Polskiej, „Super Expressu” i „Życia Warszawy”. Na antenie TV4 prowadziła z kolei magazyn reporterski „Detektor — raport czwórki”.

Po zakończeniu pracy w mediach przeszła do branży komunikacji i promocji. Doświadczenie zdobywała m.in. jako menedżerka projektów medialnych w firmie Apella. Z Link4 związała się w 2016 r., gdzie odpowiadała za obszar marketingu, a następnie — w latach 2020–2023 — zasiadała w zarządzie spółki. W 2023 r. zakończyła pełnienie tej funkcji.

Tyle miała zarobić żona Ziobry w Link4. Zaprzecza

Jak ujawniło Radio Zet, Kotecka-Ziobro w latach 2016–2023 miała zarobić w spółce Link4 ponad 4,5 mln zł netto, w tym jako członek zarządu średnio ok. 41 tys. zł miesięcznie, a także otrzymywać premie przekraczające 100 tys. zł oraz odprawę przy odejściu. To oznacza, że — jeśli twierdzenia Zbigniewa Ziobry o dwuletnim wstrzymywaniu jednej z takich premii są prawdziwe — mogło chodzić o ponad 100 tys. zł.

Patrycja Kotecka-Ziobro w oświadczeniu przesłanym Radiu Zet w odpowiedzi na te doniesienia podkreśliła, że jej wynagrodzenie było rynkowe, a pod jej kierownictwem Link4 znacząco zwiększył liczbę klientów i rozpoznawalność marki.”W ramach mojej odpowiedzialności, Link4 konsekwentnie osiągało wysokie wyniki. Wprowadziłam strategię marketingową, dzięki której Link4 pozyskało prawie 700 tys. nowych klientów, co przyczyniło się do wzrostu przypisu składki ubezpieczeniowej z 460 mln do 1,2 miliarda. Odpowiadałam również za wizerunek marki, a za mojej kadencji Link4 stało się jednym z trzech najlepiej rozpoznawalnych brandów ubezpieczeniowych w Polsce” – przekonywała.

Zapytaliśmy Link4 o premię

„Fakt” zapytał Link4 o wpis Zbigniewa Ziobry, w którym były minister twierdzi, że przez blisko dwa lata wstrzymywano premię należną jego żonie. Stanowisko spółki przytaczamy poniżej w całości:

„LINK4 TU SA nie jest spółką publiczną, ani nie jest też spółką objętą zakresem podmiotowym ustawy z dnia 6 września 2001 r o dostępie do informacji publicznej. Zgodnie z obowiązującymi nas przepisami prawa, nie jesteśmy uprawnieni do ujawniania osobom trzecim informacji poufnych dotyczących pracowników, w tym kwestii obejmujących sprawy kadrowe oraz wynagrodzenia.

Możemy jedynie odnieść się do ogólnych reguł obowiązujących w zakresie wynagradzania członków zarządów zakładów ubezpieczeń. Wynagrodzenie takich osób składa się z części stałej i części zmiennej, uzależnionej od realizacji określonych celów. Dodatkowo, część wynagrodzenia zmiennego jest odraczana i wypłacana w transzach po upływie 12, 24 i 36 miesięcy od dnia jego ustalenia. Rada Nadzorcza jest zobowiązana do podjęcia decyzji o wypłacie wynagrodzenia zmiennego w części odroczonej, o ile nie zajdą przesłanki wykluczające wprost wskazane w umowie danego członka zarządu i uchwale Rady ustalającej wysokość tego wynagrodzenia.

Wypłata odroczonej części wynagrodzenia zmiennego, jakie przysługuje członkowi zarządu, następuje zatem po z góry ustalonym, długim okresie i uzależniona jest od dokonanej wcześniej (tj. po zakończeniu roku obrotowego i zatwierdzeniu sprawozdania finansowego spółki) oceny poziomu realizacji celów ustalonych dla członka zarządu w danym roku. Decyzja o wypłacie poszczególnych transz poprzedzona jest oczywiście weryfikacją, czy nie zaszły przesłanki wskazujące na nieprawidłowości w sposobie realizacji celu, nie ocenia natomiast samego celu, ustalonego nawet kilka lat wcześniej i zgodnego z ówczesną strategią spółki”.

Źródło: X, Radio ZET

Czytaj również: Ziobro z azylem na Węgrzech. Znany prawnik mówi o „przekroczeniu progu”

/1

Materiały redakcyjne

Zbigniew Ziobro i Patrycja Kotecka-Ziobro.