W miniony weekend Kamil Stoch oddał swój ostatni skok na Wielkiej Krokwi, po czym pożegnał się z kibicami w Zakopanem. Niestety, doświadczony zawodnik uplasował się na 42. pozycji i w efekcie zabrakło go w drugiej serii konkursu indywidualnego.

Po 19 konkursach  Stoch ma 148 pkt i jest drugim Polakiem w klasyfikacji za Kacprem Tomasiakiem. Jego forma jest nierówna, ale sporadycznie pokazuje skoki na wysokim poziomie, które mają być bazą na resztę sezonu.

ZOBACZ WIDEO: Na igrzyskach nie będzie konkursu drużynowego. „Kochaliśmy te zawody”

– Kamil oddaje pojedyncze bardzo dobre skoki, które są punktem zaczepienia, dodającym nam wiary – mówił w rozmowie z polsatsport.pl Michal Doleżal. Były szkoleniowiec Polaków zaznaczył, że zawodnik potrzebuje jasnego planu po intensywnym weekendzie.

Doleżal ocenia potencjał wysoko. – Na sto procent w Kamilu tkwi potencjał do znacznie lepszych startów. Potrzeba dwóch-trzech spokojnych skoków z jasnym planem i to ruszy – podkreślił. Jako przykład trener przypomniał pojedyncze udane próby podczas Turnieju Czterech Skoczni.

Ze względów regeneracyjnych sztab nie planuje jego wylotu na PŚ w Sapporo. Trenerzy chcą, by 38-letni Stoch złapał świeżość po emocjonalnym pożegnaniu z Wielką Krokwią i przygotował się do kolejnych tygodni rywalizacji.