Wykolejenie pociągu w Niemczech
Doszło do wykolejenia lokomotywy ciągnącej 20 cystern, każdą załadowaną 25 tonami niebezpiecznych materiałów. „Bild” opisuje, że incydent postawił niemieckie służby bezpieczeństwa w stan najwyższej gotowości.
Na miejscu wypadku śledczy ustalili, że do torów przymocowano kilka metalowych zacisków. Policja Nadrenii Północnej-Westfalii wyklucza na tym etapie, aby zostały one zamontowane w wyniku nieostrożności.
Tą trasą miał przejechać konwój armii USA
O godzinie 17.30 przez to samo miejsce bez żadnych problemów przejechał inny pociąg towarowy. Siedemdziesiąt minut później planowany był przejazd składu przewożącego amunicję oraz sprzęt wojskowy dla armii Stanów Zjednoczonych. Ze względu na opóźnienie amerykańskiego konwoju pociąg został jednak skierowany na inną trasę. Zamiast niego tą linią przejechał inny skład towarowy, który następnie uległ wykolejeniu.
Miejsce wypadku w Zagłębiu Ruhry do niedawna było placem budowy, który nie został jeszcze całkowicie uprzątnięty. Śledczy sprawdzają, czy metalowe zaciski pochodziły z tego terenu, czy też zostały umieszczone celowo w ramach sabotażu. Pojawia się również pytanie, kto miał wiedzę o planowanym transporcie amerykańskiego sprzętu wojskowego.
Jak dodał jeden ze śledczych w rozmowie z „Bildem”, przymocowanie takich metalowych elementów nie wymaga specjalistycznej wiedzy technicznej. Kto mógł stać za ewentualnym aktem sabotażu, pozostaje na razie niejasne.
Czytaj także:
- Broń niszczy mózg bez dotyku? Tajny zakup Pentagonu a „syndrom hawański”
- Drony uderzyły w tankowce na Morzu Czarnym. Wybuchł pożar
Źródło: „Bild”