O sytuacji w obwodzie biełgorodzkim poinformował na Telegramie gubernator tego regionu Wieczesław Gładkow. Polityk stwierdził, że sytuacja energetyczna jest tam „praktycznie katastrofalna” i przekazał, że na tym terytorium prąd może zostać całkowicie odcięty. Tym samym energii elektrycznej pozbawionych zostanie około 1,5 mln osób.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Ile osób zostało pozbawionych prądu po ataku na obwód biełgorodzki?

Czego dotyczy apel gubernatora Gładkowa?

Jakie wyrzutnie rakietowe użyto w ataku na infrastrukturę energetyczną?

Kiedy rozpoczęły się ataki Ukrainy na infrastrukturę energetyczną Rosji?

Gubernator apeluje do mieszkańców. „To pierwszy raz”

Gładkow zaapelował także do mieszkańców obwodu o opuszczenie regionu i przeniesienia się do miejsc, gdzie jest ciepło i gdzie jest prąd. „Jeśli to możliwe” — napisał. Gubernatoz zaznaczył, że jeśli nie ma takiej możliwości, władze przewiozą potrzebujących do gmin, które mogą pomieścić tak dużą liczbę osób, lub innych regionów.

Polityk podkreślił także, że jest to pierwszy raz od początku wojny, kiedy obwód biełgorodzki doświadczył problemów z elektrycznością „na taką skalę”.

Ogromny cios dla Rosji. Ukraina uderzyła w infrastrukturę energetyczną

Ukraińskie wojsko od 9 stycznia kontynuuje ataki rakietowe na infrastrukturę energetyczną Rosji. Wskutek ataków, jak przekazał Gładkow, pozbawionych prądu i ogrzewania zostało ponad 550 tys. mieszkańców, a wody kolejne 200 tys.

Jak informuje TVP Info, powołując się na doniesienia kanału na Telegramie Dossier Spy, Siły Zbrojne Ukrainy do ataku na infrastrukturę energetyczną w obwodzie biełgorodzkim użyć miały wyrzutni rakietowych HIMARS, produkowanych przez USA. Spośród 14 wystrzelonych pocisków, przechwycone zostało tylko sześć.