Ocena wyników zarządzania powinna być dokonywana w okresie nie krótszym niż trzy lata – przeczytać można w dokumencie zawierającym kluczowe informacje (tzw. KID) funduszu Esaliens Małych i Średnich Spółek (EMiŚ). W takim horyzoncie stopa zwrotu wynosi 85,3 proc. i jest to trzynasty wynik w grupie funduszy inwestujących głównie w polskie małe i średnie spółki. Jednak w 2025 r. fundusz zdystansował konkurencję i to nie tylko tę najbliższą, ale w ogóle wszystkie fundusze akcji polskich. Wśród ponad 50 rozwiązań, które nie stosują dźwigni, zajął pierwsze miejsce ze stopą zwrotu sięgającą prawie 62 proc. To o 15 pkt proc. więcej niż wzrósł WIG i prawie dwa razy więcej niż zwyżkował mWIG40, indeks spółek o średniej kapitalizacji. sWIG80, indeks spółek o małej kapitalizacji, wzrósł o jedną czwartą.
Najlepsze fundusze akcji polskich w 2025 r.
fundusz
stopa zwrotu (w proc.)
Esaliens Małych i Średnich Spółek
61,96
PKO Akcji Rynku Polskiego
48,59
inPZU Akcje Polskie
47,30
Credit Agricole Akcyjny
43,24
PZU Akcji Polskich
42,56
Santander Prestiż Akcji Polskich
41,90
PZU Akcji Krakowiak
41,49
Santander Akcji Polskich
40,81
VeloFund Akcji Polskich
40,38
Rockbridge Neo Akcji
39,63
analizy.pl
W czołowej dziesiątce rankingu funduszy akcji polskich EMiŚ jest jedynym reprezentantem grupy funduszy akcji małych i średnich spółek. Następnego jej przedstawiciela trzeba szukać na początku trzeciej dziesiątki (to Rockbridge Akcji Średnich Spółek z wynikiem 35 proc.), a niemal cała końcówka zestawienia to fundusze inwestujące właśnie w tym segmencie. Nie jest to zaskoczenie – 2025 r. był na GPW rokiem blue chipów, a za sprawą zwyżki notowań Orlenu, KGHM, banków czy PGE indeks WIG20 wypadł znacznie lepiej niż mWIG40 i sWIG80.
– W segmencie małych i średnich spółek do osiągnięcia ponadprzeciętnego wyniku potrzebna była dobra selekcja i elastyczność – mówi Andrzej Bieniek, zarządzający funduszami akcji w Esaliens TFI.
W funduszu EMiŚ o tę drugą było o tyle łatwiej, że jeszcze na początku 2025 r. aktywa netto wynosiły około 10 mln zł. Na koniec roku urosły do 25 mln zł, ale to i tak jeden z mniejszych portfeli wśród funduszy małych i średnich spółek. W branży funduszy często zdarza się, że fundusze o mniejszych aktywach brylują w rankingach.
Kup i trzymaj? To by nie wystarczyło
Jeszcze na początku 2025 r. największą pozycją w portfelu funduszu EMiŚ były akcje Shopera, a niewiele mniejszy udział miały walory CCC. W czołówce były też XTB, Instal Kraków i Vercom. Trzy miesiące później lista największych pozycji zmieniła się o tyle, że XTB i Vercom zastąpiły Alior Bank (później awansował do WIG20, więc z portfela musiał zniknąć) i Creotech. Następnie na koniec półrocza największą pozycją stał się Wielton, niewiele mniejszą Scanway, a w czołowej piątce były jeszcze Rainbow Tours, XTB i Asseco Business Solutions. W III kwartale znów doszło do zmian – na pierwszą pozycję wysforował się Creotech, a do top 5 awansowały Medicalgortihmics i PCF Group.
– Nie przywiązujemy się do akcji danej spółki. Jeśli jest możliwość kupienia lub dokupienia akcji w korzystnej cenie, to tak właśnie tak robimy. Analogicznie – jeśli uznajemy, że akcje zrobiły się już zbyt drogie lub pozycja stała się zbyt duża, to realizujemy zyski w części lub całości – mówi Andrzej Bieniek.
Co w portfelu miał EMiŚ
Stan na 30 września 2025 r.
spółka
udział w portfelu (w proc.)
Creotech
9,21
Scanway
8,63
Medicalgorithmics
7,75
PCF Group
5,85
Wielton
4,34
XTB
3,86
Rainbow Tours
3,52
AB
3,45
Boryszew
3,25
Comp
3,19
Esaliens TFI
Potwierdza to przegląd portfeli, których stan raportowany jest co trzy miesiące.
W I kwartale EMiŚ wziął udział w emisji akcji Creotechu, ale już w kolejnym sprawozdaniu – na koniec czerwca – tych walorów nie było w portfelu. Pojawiły się ponownie w trzecim kwartale, podobnie jak np. walory Dadelo. Jednocześnie w III kwartale redukowano stan posiadania m.in. akcji Wieltonu (z 210 do 125 tys. sztuk) czy Scanwaya (z 14,3 do 11 tys.).
Na początku roku akcji Shopera było w portfelu 19 tys. i była to największa pozyzja, na koniec września było ich o ponad połowę mniej, a udział w aktywach wynosił 2,38 proc., co nie wystarczyło nawet, by znaleźć się w dziesiątce najważniejszych walorów.
Wraz ze wzrostem aktywów systematycznie rosła natomiast liczba kontraktów terminowych na mWIG40, które stanowią istotną część portfela i dają funduszowi ekspozycję na te akcje z mWIG40, które ze względu na kapitalizację są zbyt duże, by mogły być kupowane bezpośrednio. EMiŚ nie może posiadać akcji spółek o wartości rynkowej przekraczającej 2 mld EUR (8,4 mld zł), co obecnie eliminuje ze spektrum takie walory jak choćby Asseco Poland, ING, Benefit Systems i Millennium.
Duży może więcej
Choć w rankingu TFI pod względem aktywów ulokowanych na rynku kapitałowym Esaliens TFI zajmuje 12 miejsce (na koniec listopada 2025 r. było to 5 mld zł), to w zestawieniu pokazującym wartość portfela polskich akcji jest na siódmym miejscu (2,2 mld zł, dane za stooq.pl).
– Dzięki takiej aktywności zasiadamy przy „dużym stoliku” przy transakcjach typu ABB, SPO czy IPO – mówi Andrzej Bieniek.
ABB to procesy, w których duzi akcjonariusze sprzedają akcje inwestorom kwalifikowanym, czyli głównie funduszom, z ceną o kilka-kilkanaście procent niższą niż rynkowa. W ubiegłym roku takie transakcje dotyczyły akcji zarówno dużych spółek (m.in. Santander BP, Żabki i Allegro), jak średnich i małych (np. XTB, BNP Paribas czy Murapol).
SPO to emisje akcji przeprowadzane przez już notowane spółki. W 2025 r. zdecydoway się na nie np. Wielton, Creotech i Scanway (akcje każdej z nich kupowało Esaliens TFI). Natomiast IPO to pierwsze oferty publiczne. W ubiegłym roku sukcesem zakończyły się dwie – Arlenu i Diagnostyki – i w obu udział wziął fundusz zarządzany przez m.in. Andrzeja Bieńka.
W sumie podaż w ABB, SPO i IPO wyniosła w 2025 r. około 17 mld zł i był to najwyższy wynik od 2013 r. W 2026 r. tego typu ofert nie powinno zabraknąć, bo do upłynnienia są kolejne pakiety akcji, m.in. Żabki, Allegro, Murapolu czy Pepco, a wejście na giełdę sygnalizowała m.in. spółka Polskie Koleje Linowe.
Selekcja na pierwszym planie
Andrzej Bieniek nie zdradza, które spółki trafią do portfela EMiŚ w 2026 r., a które go opuszczą, ale zgadza się ze strategami z biur maklerskich, że ciekawym pomysłem są firmy z ekspozycją na wydatki konsumentów, korzystające ze wzrostu nakładów inwestycyjnych, sektor przemysłowy oraz banki. Jako lampkę ostrzegawczą traktuje jednak dość dużą zbieżność opinii ekspertów co do kontynuacji hossy.
– Myślę że dużo ważniejsza niż w 2025 r. będzie selekcja, bo w ubiegłym roku należało postawić na WIG20 i nie oglądać się na nic. KGHM czy Orlen podrożały po ponad 100 proc., ale dziś trudno sobie wyobrazić, by w kolejnym roku również podwoiły swoją wartość – mówi Andrzej Bieniek.
Jest optymistycznie nastawiony do rynku, ale jednocześnie zachowuje ostrożność.
– Mam w pamięci ogłoszenie taryf przez Donalda Trumpa i to, jak wstrząsnęły rynkami. Boję się, że coś takiego powtórzy się w nowym roku, choć oczywiście nie wiem, co to będzie – ale taka jest natura tzw. czarnych łabędzi – dodaje zarządzający Esaliens TFI.
O tyle spadła w zaledwie trzy sesje w kwietniu 2025 r. wartość WIG po ogłoszeniu przez Donalda Trumpa nowych taryf celnych.