Źródła, na które powołuje się Bloomberg przekazały, że pierwsze umowy zostały podpisane już w październiku 2021 roku, czyli na kilka miesięcy przed rozpoczęciem przez Rosjan wojny w Ukrainie.

Były to umowy o łącznej wartości ok. 2,7 mld dolarów. Całkowita wartość irańskiej pomocy wojskowej dla Moskwy, dodając kontrakty zawarte w późniejszym czasie, jest jednak szacowana na ponad 4 mld dolarów.

Współpraca ta zaowocowała dostawami przede wszystkim pocisków balistycznych Fath-360, które są wyposażone w głowice ważące 120 kg i pozwalają atakować cele oddalone o ok. 120 km, rakiet ziemia-powietrze przeznaczonych dla systemów obrony powietrznej, a także dużych ilości amunicji, pocisków artyleryjskich oraz dronów Shahed-136 i technologii do ich produkcji.

Drony Shahed-136 służą Rosjanom nie tylko do niszczenia celów wojskowych. Stały się narzędziem terroru służącym do atakowania obiektów infrastruktury krytycznej, a nawet budynków cywilnych. Dzięki transferowi technologii i rozwinięciu produkcji dronów Geran-2, bezzałogowce tego typu nieustannie nękają Ukraińców.

Dostawy pocisków balistycznych Fath-360 to również znaczący problem. Chociaż jest ich znacznie mniej, zapewniają atakującym Rosjanom nieporównywalnie większą siłę rażenia. Taka broń jest dużym problemem dla ukraińskiej obrony przeciwlotniczej, nie tylko z racji dużych prędkości, jakie osiąga, ale również z uwagi na wysoką celność. Konstruktorzy Fath-360 zastosowali systemy naprowadzania satelitarnego oraz nawigację inercyjną.