– Chciałbym od samego początku pokazać swoje umiejętności oraz jakość – mówił Tomasz Walczak, gdy trafiał do Rakowa Częstochowa latem 2023 roku.
Nie pokazał jednak zbyt wiele. Wystąpił w zaledwie czterech meczach pierwszego zespołu. Były wypożyczenia do Pogoni Siedlce i Miedzi Legnica. W obecnym sezonie Walczak grał wyłącznie w trzecioligowych rezerwach Rakowa (strzelił jedenaście goli).
A teraz odchodzi – transfer definitywny. We wtorek Raków poinformował, że Walczak przechodzi na zasadzie transferu definitywnego do MFK Zemplin Michalovce. Podpisał kontrakt do końca 2028 roku.
Jest to piąta drużyna słowackiej ekstraklasy. W osiemnastu kolejkach zdobyła 25 punktów.
Najlepszym strzelcem jest hiszpański ofensywny pomocnik Samuel Ramos (7 bramek). Walczak ma zastąpić w ataku Gytisa Paulauskasa, który został sprzedany do ligi koreańskiej.
– Pierwszy kontakt miał miejsce latem ubiegłego roku, ale kluby nie mogły się porozumieć. Dopiero teraz się to udało i jestem bardzo szczęśliwy, że mogę być częścią tego zespołu. Czuję się tu świetnie. Nie mogę się doczekać pierwszego meczu ligowego w nowych barwach. Przychodzę jako następca Paulauskasa, który wykonał tu świetną pracę. Wierzę, że pójdę w jego ślady i pomogę drużynie dobrymi występami i strzelaniem goli – powiedział Walczak.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Zobacz, co zrobił bramkarz. To był spektakularny gol!