Za Igą Świątek słodko-gorzki początek sezonu 2026. Z jednej strony wielka radość, bo jak sama przyznała – w końcu udało się zdobyć tytuł z naszą reprezentacją. Raszynianka pracowała na ten sukces przez lata, często brakowało naprawdę niewiele. W tym roku, z pomogą innych kompanów z drużyny, cel został osiągnięty. Po dwóch przegrywanych finałach United Cup, tym razem polski team okazał się najlepszy, pokonując w finale ekipę Szwajcarii 2-1.
W kwestii wiceliderki rankingu WTA może jednak martwić to, co wydarzyło się podczas jej pojedynków z Coco Gauff i Belindą Bencić. W obu tych starciach notowała serię siedmiu przegranych gemów z rzędu, czym mocno utrudniała sobie rywalizację z tak klasowymi przeciwniczkami. O ile z Amerykanką udało się uniknąć w ostatniej chwili seta przegranego do zera, o tyle mistrzyni olimpijska z Tokio dokonała już tej sztuki. 24-latka ma zatem nad czym pracować przed główną wielkoszlemową rywalizacją w Australian Open, która rozpocznie się w niedzielę, 18 stycznia.
Nasza reprezentantka przetransferowała się już z Sydney do Melbourne. Wczoraj Raszynianka miała jeszcze dzień odpoczynku, ale dzisiaj rozpoczęła już pierwsze treningi na kortach Australian Open. Najpierw udała się na obiekt oznaczony numerem 22. Tam wykonała rutynową rozgrzewkę tenisową. Nie umknęło to uwadze licznie zgromadzonych fanów, którzy notują kolejne rekordy frekwencji.
Australian Open: Świątek i Sabalenka na Rod Laver Arena
Później naszą reprezentantkę czekały jeszcze jedne zajęcia. Po godz. 1:30 czasu polskiego Raszynianka pojawiła się na głównym korcie zmagań w Melbourne, czyli Rod Laver Arena. Tam miała okazję sprawdzić swoją dyspozycję przeciwko… Arynie Sabalence. Nie jest to pierwsza taka sytuacja podczas wielkoszlemowych rozgrywek, kiedy dwie najlepsze zawodniczki rankingu WTA zdecydowały się na wspólny trening. Podobnie było w ubiegłym roku, przy okazji Roland Garros.
W środę panie otrzymały 60-minutowy slot na zapoznanie się z najważniejszym obiektem Australian Open. Po krótkiej rozgrzewce obie przeszły do rozgrywania wymian. Na poniższym filmiku można dostrzec jedną z nich. Intensywność robiła wrażenie. Żadna z tenisistek nie zamierzała odpuszczać, toczyła się zacięta walka. Jako pierwsza krótszą piłkę posłała Sabalenka. To spowodowało, że na koniec akcji Świątek znalazła się przy siatce.
Zajęcia z Aryną to z pewnością cenny sprawdzian dla Igi. Tym bardziej, że Białorusinka imponuje formą na początku sezonu. Kilka dni temu obroniła tytuł na turnieju WTA 500 w Brisbane, nie tracąc ani jednego seta na przestrzeni pięciu spotkań. Zobaczymy, co tenisistka z Mińska pokaże w Melbourne. Podczas wielkoszlemowych rozgrywek w stolicy stanu Wiktoria triumfowała już dwukrotnie. Przed rokiem uległa Madison Keys w finale imprezy. Teraz z pewnością będzie chciała odzyskać koronę, jest główną faworytką do zwycięstwa. Zobaczymy czy przeszkodzi jej w tym Polka. Obie mogą spotkać się najwcześniej w decydującym starciu, gdyż znajdą się po przeciwnych stronach drabinki. Losowanie w czwartek o godz. 4:30 czasu polskiego.
Iga Świątek – Belinda Bencic. Skrót meczuPolsat Sport

Iga Świątek Izhar KHAN / AFPAFP

Aryna SabalenkaWilliam WestAFP

Iga Świątek i Aryna SabalenkaALAIN JOCARDAFP
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
