Iga Świątek swoją karierę profesjonalną rozpoczęła w październiku 2016 roku. Dokładnie po czterech latach Polka osiągnęła pierwszy wielki sukces w swojej już wielkiej tenisowej karierze. Nasza gwiazda sprawiła jedną z największych tenisowych sensacji w ostatnich kilku latach.
Nastolatka urodzona w Warszawie podchodziła do turnieju rangi Wielkiego Szlema na kortach imienia Rolanda Garrosa bez rozstawienia. W ówczesnym rankingu WTA zajmowała dokładnie 54. miejsce. Wcześniejsze występy też raczej nie wskazywały na to, że Iga może wygrać imprezę.
Nietypowy zakup Świątek. Na to wydała pierwszą wielką wygraną
Tak się jednak stało, a droga do pierwszego paryskiego triumfu była naprawdę imponująca. Wystarczy napisać, że w samym finale imprezy Polka pokonała triumfatorkę Australian Open właśnie z 2020 roku – Sofię Kenin. Wcześniej wyrzuciła z rywalizacji także rozstawioną z „jedynką” Simonę Halep.
Wygrana w Roland Garros oznaczała dla Igi pierwszą wielką wypłatę w tenisowej karierze. Organizatorzy za triumf w turnieju gwarantowali dokładnie 1,6 miliona euro. Najciekawsze jest to, na co wówczas wydała te pieniądze Polka. Okazuje się bowiem, że pierwszą wielką wygraną w pewnej niewielkiej części wydała na… gumowe kaczki do kąpieli.
Wszystkim pochwaliła się w swoich mediach społecznościowych. „Wiele osób pytało mnie, co było pierwszą rzeczą, którą kupiłam po wygraniu Rolanda… cóż, oto odpowiedź” – napisała Polka w październiku 2020 roku, publikując zdjęcie dokładnie dziewięciu gumowych kaczek w różnych konfiguracjach.
Juventus – Cremonese. Skrót meczu. WIDEO (Eleven Sports)Eleven Sports

Kaczki kupione przez Igę Świątekmateriał zewnętrzny

Iga Świątek otworzyła sobie drogę do wielkiej kariery po wygraniu Roland Garros 2020MARTIN BUREAU / AFPAFP

Iga Świątek z trofeum z kortów Rolanda GarrosaAFP

Tenis. Iga Świątek będzie walczyła o przełamanie na kortach Rolanda GarrosaBURAK AKBULUT / ANADOLU / Anadolu via AFPAFP
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
