W skrócie
-
Robert Bąkiewicz i działacze Ruchu Obrony Granic ustawili fałszywy słup graniczny na Nysie Łużyckiej, protestując przeciw polityce migracyjnej.
-
MSWiA poinformowało, że sprawą zajmie się prokuratura.
-
Postępowanie jest badane pod kątem art. 277 Kodeksu karnego, który przewiduje kary za ustawianie fałszywych znaków granicznych.
Lider Ruchu Obrony Granic Robert Bąkiewicz 30 grudnia zamieścił na serwisie X nagranie, na którym on i grupka działaczy Ruchu Obrony Granic niosą biało-czerwony słup graniczny, na którym umieszczone jest godło Polski. Kilku z nich weszło do rzeki stanowiącej granicę między Polską i Niemcami i wbiło słup w grunt, wznosząc okrzyki „tu jest Polska”.
– Symbolicznie pokazujemy, że nie zgadzamy się na superpaństwo w Europie, nie zgadzamy się na przerzucanie nam migrantów, nie zgadzamy się na deprawację polskich dzieci, nie zgadzamy się na niszczenie polskiego rolnictwa. Dzisiaj jesteśmy tutaj po to, żeby to zamanifestować – mówił Bąkiewicz.
Fałszywy znak graniczny na Nysie Łużyckiej. Prokuratura prowadzi czynności
Pod filmem Bąkiewicz zamieścił wpis: „Tego na granicy jeszcze nie było! Dziś przeprowadziliśmy akcję na granicy z Niemcami. Wzorem Bolesława Chrobrego wbiliśmy symboliczny słup graniczny na Nysie Łużyckiej. To był jasny komunikat: STOP dyktatowi Berlina! Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz!”- napisał.
W sprawie incydentu dochodzenie wszczął Nadodrzański Oddział Straży Granicznej. Jak poinformowało MSWiA, postępowanie było prowadzone w kierunku popełnienia czynu w sprawie art. 277 Kodeksu karnego. Stanowi on, że ustawianie fałszywych znaków granicznych podlega karze grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do do dwóch lat
„Po zgromadzeniu materiału dowodowego Straż Graniczna przekazała go w piątek 9 stycznia Prokuraturze Rejonowej w Krośnie Odrzańskim. Obecnie trwają czynności procesowe” – poinformował wydział prasowy MSWiA.
Ziobro z azylem na Węgrzech. Tomczyk w ”Graffiti”: To jest naprawdę wyjątkowo demoralizującePolsat NewsPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas

