Na plaży w Puerto Lopez w Ekwadorze znaleziono pięć odciętych ludzkich głów wiszących na sznurze – przekazała w niedzielę miejscowa policja. Ze wstępnych ustaleń służb wynika, że incydent to porachunki miejscowych gangów.




Jedna z plaż w Puerto Lopez w Ekwadorze (zdj. poglądowe) /Shutterstock


Jedna z plaż w Puerto Lopez w Ekwadorze (zdj. poglądowe)
/Shutterstock

  • Makabryczne odkrycie w Puerto Lopez w Ekwadorze: na plaży znaleziono pięć odciętych ludzkich głów zawieszonych na sznurze.
  • Tablica przy głowach zawierała groźbę dla osób wymuszających haracz na lokalnych rybakach.
  • Region zmaga się z przemocą związaną z gangami, które wykorzystują rybaków do nielegalnego przemytu.
  • W ciągu ostatnich tygodni doszło do serii brutalnych ataków.
  • Ekwador doświadcza największej fali przemocy w historii, z ponad 9 tysiącami morderstw w 2025 roku.
  • Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

W Puerto Lopez w południowo-zachodnim Ekwadorze dokonano w niedzielę makabrycznego odkrycia. Na sznurze rozpiętym między drewnianymi palami wbitymi w piach na plaży, wisiało pięć ludzkich głów odciętych od ciał. W pobliżu umieszczona została tablica z groźbą skierowaną do tych, którzy szantażują miejscowych rybaków. Wiadomość „ostrzegała” tych, którzy wymuszają haracz, że zostali zidentyfikowani – wyjaśniła telewizja Fox News.

Zdaniem policji sytuacja ta ma związek z konfliktem miejscowych gangów. W regionie działają grupy przestępcze zajmujące się przerzutem narkotyków, które są powiązane z międzynarodowymi kartelami. Wykorzystują one rybaków i ich małe łodzie do nielegalnych działań – przekazała agencja Associated Press, powołując się na miejscowe władze.

To nie pierwszy taki brutalny atak w regionie. Spór o kontrolę nad szlakami przemytu spowodował rozlew przemocy w całej prowincji Manabi, gdzie znajduje się Puerto Lopez. Dwa tygodnie temu sześć osób zginęło tam w wyniku ataku. Trzy dni później tyle samo ofiar pochłonęła masakra w miejscowości Manta, w tej samej prowincji – przypomniała agencja Associated Press.

Stan wyjątkowy ogłoszono w 9 z 24 prowincji w Ekwadorze, w tym również w Manabi. Ma on na celu zatrzymanie spirali przemocy, która dotyka w szczególności obszary przybrzeżne. W jego ramach w Puerto Lopez przeprowadzono operacje kontrolne i nadzorcze, o czym miejscowa policja poinformowała w sobotę – dzień przed znalezieniem odciętych głów.

Ekwador zmaga się z falą przemocy od ponad czterech lat, odkąd kraj stał się „centrum logistycznym” dla gangów narkotykowych – przypomniała agencja AP.

Narkotyki wprowadzane są do Ekwadoru głównie przez północną granicę z Kolumbią i południową z Peru.

Ubiegły rok – 2025 – był najbardziej brutalnym w historii kraju. Według oficjalnych danych dokonano wówczas ponad 9 tys. morderstw. Przewyższyło to rekord z 2023 roku, kiedy zginęło 8248 osób.