- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Do tych tragicznych wydarzeń doszło 19 sierpnia 2003 roku w rejonie bloku nr 3 na osiedlu Strusia w Krakowie. 23-letni Filip H. rozmawiał z dwoma kolegami. W pewnym momencie zza pobliskich garaży wyszło dwóch mężczyzn.
Zapytał, czy jest kibicem, po czym wbił nóż w okolice jego serca
— Jeden z nich zapytał Filipa, czy jest związany z klubem piłkarskim Wisła Kraków. Po potwierdzającej odpowiedzi padł jeden cios nożem, zadany bezpośrednio w okolice serca. Pomimo podjętej reanimacji młody mężczyzna zmarł — relacjonuje w przesłanej Onetowi informacji kom. Krzysztof Wrześniowski. rzecznik CBŚP.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Lata, które niosły śmierć. Wojna gangów w Krakowie
Od razu po zdarzeniu w poszukiwania sprawcy zaangażowano dziesiątki funkcjonariuszy. Uruchomiona została specjalna infolinia, a sprawa była szeroko nagłaśniana, m.in. w telewizyjnym magazynie kryminalnym „997”. Pomimo intensywnych działań śledczych, na tamtym etapie nie udało się zgromadzić materiału dowodowego pozwalającego na przedstawienie zarzutów konkretnym osobom.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Do niewyjaśnionej sprawy po latach wrócili funkcjonariusze krakowskiego zarządu CBŚP. Działali pod nadzorem Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie. Zespół ten, na co dzień zajmujący się zwalczaniem zorganizowanej przestępczości, związanej ze środowiskami pseudokibiców klubów sportowych, przeprowadził drobiazgowe wielomiesięczne śledztwo.
- Kiedy doszło do zabójstwa Filipa H.?
- Kim był sprawca zatrzymany przez CBŚP?
- Jakie grozi kary Dominikowi B.?
- Co wykazało śledztwo krakowskiego CBŚP?
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ta sprawa była niewyjaśniona przez 33 lata. Teraz sprawcy zabójstwa zostali skazani
— Efektem tej żmudnej pracy było wytypowanie i zatrzymanie sprawcy zabójstwa sprzed niemal 23 lat. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie Dominikowi B., wówczas czynnemu pseudokibicowi klubu piłkarskiego drużyny zwaśnionej, zarzutu zabójstwa z art. 148 Kodeksu karnego — informuje kom. Wrześniowski.
Sprawcy grozi dożywocie
Zgodnie z tym paragrafem, sprawcy grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10 albo karze dożywocia. W przypadku uznania przez sąd, że do zabójstwa doszło ze szczególnym okrucieństwem albo w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, minimalny czas kary wynosi 15 lat.
Na razie, decyzją Sądu Rejonowego dla Krakowa-Śródmieścia, podejrzany został tymczasowo aresztowany.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Rozwikłali zagadkę głośnego napadu i zabójstwa sprzed 33 lat. Sprawcy złapani
Jak podkreśla Krzysztof Wrześniowski, sprawa ta pokazuje, że najcięższe przestępstwa, w szczególności te popełniane z pobudek pseudokibicowskich, nie ulegają zapomnieniu. Funkcjonariusze CBŚP i prokuratorzy konsekwentnie wracają do niewyjaśnionych zbrodni, wykorzystując dostępne dziś narzędzia, doświadczenie i wiedzę.
— Sprawcy muszą mieć świadomość, że bez względu na upływ czasu odpowiedzialność karna jest nieuchronna, a organy ścigania nie rezygnują z dążenia do sprawiedliwości — podsumowuje rzecznik CBŚP.