Najważniejsze informacje
- Chińska para miała adoptować 21 dzieci, głównie przez surogacje, co wzbudziło zainteresowanie służb.
- Dochodzenie wykazało potencjalne nadużycia wobec dzieci, które odebrano parze.
- Sprawa wywołała dyskusje o prawie do surogacji w USA.
Chińska para mieszkająca w Arcadii w Kalifornii, przyciągnęła uwagę amerykańskich służb po tym, jak ich dwumiesięczny syn trafił do szpitala z obrażeniami świadczącymi o możliwej przemocy.
Jak podaje CNBS, Guojun Xuan i Silvia Zhang przetrzymywali w swoim domu 21 dzieci, które były w większości urodzone przez surogatki.
Trump uderzył w NATO. Tak powiedział o Sojuszu i Grenlandii
Śledztwo ujawniło znacznie więcej informacji. W posiadłości rodziców nagrywano dzieci, które wyglądały, jakby były traktowane surowo. Sąsiedzi wspominali, że sytuacja przypominała szkolenie żołnierskie.
Pomimo śledztwa, para w ciągu ostatnich sześciu miesięcy zorganizowała narodziny kolejnych surogacyjnych dzieci w Wirginii, Pensylwanii i Georgii, które również szybko trafiły pod opiekę państwa.
Niektóre surogatki, takie jak Melissa Epps i Stacy King, początkowo odmówiły wydania dzieci po porodzie w Wirginii. Para wniosła oddzielne pozwy przeciwko nim, żądając opieki nad noworodkami oraz miliona dolarów od każdej kobiety, co znacznie przekraczało wartości kontraktów.
USA odebrały chińskiej parze 21 dzieci. Surogatki z Facebooka
Surrogatki były znajdowane przez Facebooka. Kontaktowały się z agencjami, które wyglądały na legalne. Z czasem część kobiet zaczęła jednak zauważać, że coś jest nie tak. Niektóre z nich miały wątpliwości co do przebiegu całego procesu. W kilku przypadkach kobiety nigdy nawet nie spotkały się osobiście z parą, dla której miały urodzić dziecko.
Teraz para musi zmierzyć się z dwoma procesami sądowymi, które będą miały kluczowe znaczenie dla ich przyszłości jako opiekunów.
Mimo że parze nie postawiono jeszcze zarzutów karnych, sytuacja pozostaje napięta. Xuan i Zhang nadal walczą o odzyskanie opieki nad dziećmi i złożyli swoje roszczenia wobec surogatek za rzekome naruszenie umów. Sprawa wciąż jest rozwijająca się i z uwagą śledzona przez media.