Tegoroczny Konkurs Piosenki Eurowizji, który odbędzie się w Wiedniu w dniach 12, 14 i 16 maja, budzi wyjątkowo skrajne emocje. Wszystko za sprawą decyzji Europejskiej Unii Nadawców o dopuszczeniu Izraela do udziału w rywalizacji, co wywołało falę krytyki i doprowadziło do bojkotu ze strony kilku państw, m.in. Irlandii, Hiszpanii i Holandii.

W cieniu międzynarodowych kontrowersji równie dużo dzieje się jednak na krajowym podwórku – polskie preselekcje także budzą ogromne zainteresowanie. Wszystko przez to, że… nic właściwie o nich nie wiemy.

Kraje wycofują się z Eurowizji. Wszystko przez jeden kraj

Choć wiadomo już, że Polska wystąpi w pierwszym półfinale, który odbędzie się 12 maja, wciąż pozostaje kluczowa niewiadoma – kto stanie na eurowizyjnej scenie w barwach naszego kraju. Oficjalnego komunikatu w tej sprawie jeszcze nie ma, jednak w kuluarach osób związanych z konkursem od pewnego czasu krąży lista artystów, którym przypisuje się największe szanse na walkę o wyjazd do Wiednia.

Nieoficjalnie mówiło się m.in. o Karolinie Czarneckiej, Basi Giewont, Stanisławie Kukulskim, Jeremim Sikorskim, Aleksandrze Antoniak, Alicji Szemplińskiej, Karolinie Szczurowskiej, Anastazji Maciąg, a także o Piotrze Pręgowskim.

Lista potencjalnych reprezentantów ma zostać ujawniona dzisiaj. Tym razem jednak nie należy spodziewać się konferencji prasowej, jak miało to miejsce rok temu. Z naszych informacji wynika, że nazwiska zostaną po prostu opublikowane na oficjalnych stronach Telewizji Polskiej.

Faworytkami środowisk związanych z Eurowizją były Karolina Czarnecka i Basia Giewont. Jak jednak wynika z informacji, do których dotarliśmy, Czarnecka miała w ostatniej możliwej chwili zrezygnować z udziału w polskich preselekcjach.

To nie miało związku z powodami politycznymi. Karolina wykonuje ten utwór w trzyosobowym składzie, który nawiązuje do estetyki okładki singla. Pojawiła się jednak niedyspozycja jednej z członkiń zespołu, a Karolina bardzo honorowo podchodzi do takich spraw. Wychodzi z założenia „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”, dlatego uznała, że skoro nie mogą wystąpić w pełnym składzie, nie wystąpią w ogóle

– mówi nasze źródło.

Po rezygnacji artystki Telewizja Polska skontaktowała się z pierwszym nazwiskiem z listy rezerwowej, czyli Norbertem Wronką. Według naszych informacji muzyk odrzucił zaproszenie. Co istotne, tego samego dnia opublikował na Instagramie wymowny wpis. Obok flagi Palestyny dodał emotikonę czerwonego serca oraz utwór „Freedom” Beyoncé.