Rheinmetall poinformował o zakupieniu przez Ukrainę bojowych wozów piechoty Lynx KF41. Siła perswazji koncernu z Düsseldorfu okazała się niemała. Prezes spółki Armin Papperger po raz pierwszy zasugerował zainteresowanie sprzedażą ciężkich bojowych wozów piechoty Ukrainie półtora roku temu. Całą procedurę przeprowadzono więc w ekspresowym tempie. Tym sposobem Ukraina stanie się trzecim, obok Węgier i Włoch, nabywcą Lynxa.
Oficjalny komunikat Rheinmetalla jest bardzo oszczędny w treści. Umowę podpisano w grudniu ubiegłego roku, a pierwsze wozy mają trafić do Ukrainy już w najbliższych tygodniach. Nie wiadomo jednak, ile ich będzie. Nie wiadomo też, jaka jest wartość kontraktu. Koncern pisze o dwucyfrowej kwocie liczonej w milionach euro. Umowa finansowana jest przez niemiecki rząd jako element pomocy wojskowej dla walczącej z rosyjską napaścią Ukrainy.
Podstawowym wyposażeniem ukraińskiej piechoty zmechanizowanej od lat pozostaje mieszanina BMP-1 i BMP-2. Konieczność zastąpienia ich nowocześniejszą konstrukcją była oczywista jeszcze przed wybuchem pełnoskalowej wojny. Brakowało jednak pieniędzy i woli politycznej. Wojna jeszcze bardziej skomplikowała sytuację.
Ukraine is set to receive its first Lynx KF41 infantry fighting vehicle as early as the beginning of 2026. A contract to this effect was signed in December 2025. The order value for the first five combat vehicles is in the mid double-digit million euro range, with the systems… pic.twitter.com/Uax14LXpbP
— (((Tendar))) (@Tendar) January 12, 2026
W ramach pomocy wojskowej Ukraińcy otrzymali kolejne BMP produkcji polskiej, czechosłowackiej i jugosłowiańskiej, a do tego mieszaninę Bradleyów, Marderów i CV90. Darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby, jednak ukraińscy wojskowi chcieli nowoczesnego wozu, który w dłuższej perspektywie pozwoliłby ujednolicić posiadany sprzęt.
Okazję zwietrzył Armin Papperger. W czerwcu 2024 roku na konferencji Ukraine Recovery Conference w Berlinie mówił już o umowie ramowej z Ukrainą, która obejmowałaby dostawę kilkuset Lynxów. W grę wchodzi nawet uruchomienie ich produkcji nad Dnieprem. Był to element szerszej kampanii mającej uczynić z Rheinmetalla „dostawcę domu i dworu” ukraińskich sił zbrojnych.
Odkąd rozpoczęliśmy finansowanie Konfliktów przez Patronite i Buycoffee, serwis pozostał dzięki Waszej hojności wolny od reklam Google. Aby utrzymać ten stan rzeczy, potrzebujemy 2000 złotych miesięcznie.
Możecie nas wspierać przez Patronite.pl i przez Buycoffee.to.
Rozumiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by nas sponsorować, ale jeśli wspomożecie nas finansowo, obiecujemy, że Wasze pieniądze się nie zmarnują. Nasze comiesięczne podsumowania sytuacji finansowej możecie przeczytać tutaj.
LUTY BEZ REKLAM GOOGLE 85%
Koncern z Düsseldorfu oferuje Kijowowi budowę fabryk, które dostarczałyby oprócz bojowych wozów piechoty także czołgi średnie Panther KF51 na podwoziu Lynxa i kołowe transportery opancerzone Fuchs. Do tej pory jedynym sukcesem było zakontraktowanie dostaw samobieżnych zestawów przeciwlotniczych Skyranger 35 na podwoziu czołgów Leopard 1 ogłoszone w październiku ubiegłego roku.
W sprawie bojowych wozów piechoty Kijowa nie trzeba było długo namawiać. W grudniu 2024 roku pojedynczy egzemplarz Lynxa KF41 został dostarczony do testów. Koncern liczył wtedy na szybkie zamówienie serii pilotażowej. Wartość sugerowanego w mediach kontraktu obejmującego oprócz pojazdów także amunicję, części zamienne i obsługę techniczną szacowano na kilkaset milionów euro. Docelowo Rheinmetall liczył na zamówienie kilku tysięcy pojazdów. Zastrzegano przy tym, że konieczne będzie zabezpieczenie odpowiedniego finansowania takiego projektu.
Rheinmetall will provide Ukraine with the first five Lynx KF41 IFVs, following a contract signed in December 2025. The first deliveries are planned for early 2026. The initial batch valued in the mid double-digit millions of euros, with funding provided by Germany. pic.twitter.com/XWGmvTDxs8
— Special Kherson Cat (@bayraktar_1love) January 12, 2026
Prawdopodobnie finanse okazały się główną przeszkodą. Lynx miał zdobyć bardzo pozytywne oceny w trakcie testów prowadzonych przez ukraińskie wojska lądowe. Jak można się domyślić, próby były długie i dokładne, trwały blisko rok. Jednak KF41 nie jest wozem tanim, zaś Ukraina ma całą masę innych priorytetów. Trudno też oczekiwać, aby z pieniędzy z amerykańskiej czy francuskiej pomocy wojskowej kupowano niemieckie bojowe wozy piechoty. Ciężar finansowania spadł więc na Berlin, który pod rządami nowego gabinetu Friedricha Merza zaczął wreszcie poważnie podchodzić do odbudowy Bundeswehry.
Niemiecki budżet nie jest jednak z gumy, co odbiło się na pilotażowej serii Lynxów dla Ukrainy. Wartość zamówienia jest o rząd wielkości mniejsza, niż oczekiwał Rheinmetall. Z drugiej strony sam koncern szacuje potencjał rynkowy KF41 na ponad 6 tysięcy egzemplarzy. To przy optymistycznym założeniu zwycięstwa w amerykańskim programie OMFV (Optionally Manned Fighting Vehicle).
Teraz pozostaje się zastanowić, czy jeszcze w tym roku Lynx przejdzie chrzest bojowy. Będzie w tym pewna przewrotność, bowiem pierwszym użytkownikiem tego wozu są Węgry, rządzone przez Viktora Orbána, największego poplecznika Putina i rosyjskich oligarchów w Unii Europejskiej. Prawdopodobnie wóz przekazany Ukraińcom do testów, podobnie jak w przypadku Włoch, reprezentował standard węgierskich wojsk lądowych. W roku 2016 Budapeszt zamówił 218 pojazdów w ośmiu wersjach, z czego 172 powstaną na Węgrzech. Najnowszą odsłoną umowy jest zamówienie samobieżnych zestawów przeciwlotniczych Skyranger 30 na podwoziu Lynxa.
KF41 Lynx in service with Hungary’s 30th Armored Infantry Brigade, “Pál Kinizsi.”
1/ pic.twitter.com/Wip1EB5Ub2— △ (@TheDeadDistrict) January 11, 2026
Kolejnym sukcesem Rheinmetalla było zwycięstwo we włoskim programie gąsienicowych opancerzonych wozów bojowych A2CS, mającym wyłonić następcę bojowych wozów piechoty Dardo i mocno leciwych już gąsienicowych transporterów opancerzonych M113. Rzym zdecydował się na opcję maksimum. Zamówienie ma objąć 1050 wozów w pięciu wariantach i szesnastu konfiguracjach. W listopadzie Rzym zamówił u konsorcjum Rheinmetalla i Leonardo pierwszą partię 21 wozów. Pierwsza piątka zostanie wyprodukowana na Węgrzech i otrzyma wieże Lance 2.0, pozostałe mają otrzymać wieże Hitfist.
Także w listopadzie pojawiły się informacje o zainteresowaniu Lynxami ze strony Rumunii. Bukareszt chciałby nabyć około 300 wozów, w tym w konfiguracji samobieżnego zestawu przeciwlotniczego z systemem Skyranger 30. W grę ma wchodzić nawet uruchomienie lokalnej produkcji.
Lukas1325 via Wikimedia Commons, Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International