Doktorantka Aleksandra Elias Chereque, której zespół znalazł błąd, wyjaśnia, w czym tkwi problem. „Wielkość pokrywy śnieżnej jest ważna, gdyż tworzy ona dodatnie sprzężenie zwrotne. Chodzi tutaj o albedo, czyli zdolność do odbijania światła. Im mniej śniegu, tym mniejsze albedo, a więc tym większa absorpcja energii przez Ziemię, co prowadzi do dalszego zmniejszania pokrywy śnieżnej. To ważny czynnik arktycznego wzmocnienia, czyli zjawiska polegającego na przyspieszonym ogrzewaniu się Arktyki w porównaniu z resztą Ziemi”, mówi młoda uczona.
- Jakie dane dotyczące pokrywy śnieżnej w Arktyce są błędne?
- Kto zidentyfikował błąd w danych NOAA?
- Jakie tempo zmniejszania się pokrywy śnieżnej w Arktyce wskazują nowe dane?
- Dlaczego pojawia się wrażenie, że pokrywa śnieżna w Arktyce się powiększa?
Z danych NOAA od dawna wynika, że pokrywa śnieżna w Arktyce powiększa się w tempie około 1,5 mln km kw. na dekadę. Jednak dane te nie są zgodne z obserwacjami prowadzonymi w inny sposób. Teraz kanadyjscy naukowcy wykazali, że w rzeczywistości pokrywa śnieżna Arktyki zmniejsza się — a nie zwiększa — w tempie 0,5 mln km na dekadę. A błąd w danych NOAA bierze się z coraz doskonalszych satelitów i metod zbierania danych. Lepsze, bardziej nowoczesne instrumenty są w stanie zarejestrować coraz cieńszą pokrywę śnieżną, której wcześniejsze generacje instrumentów nie zauważały. Stąd wrażenie, że pokrywa śnieżna się powiększa.
„Instrumenty montowane na satelitach są coraz lepsze i lepsze. Z ich perspektywy wygląda to tak, jakby śniegu było coraz więcej i więcej, ale wynika to wyłącznie z faktu, że satelity mają »lepsze okulary«. Stwierdzają więc, że śniegu jest coraz więcej. Ale to nie jest prawda”, mówi Chereque.
Źródło: Determining the cause of inconsistent onset-season trends in the Northern Hemisphere snow cover extent record, https://www.science.org/doi/10.1126/sciadv.adv7926