Iran grozi USA

Iran ostrzegł, że w przypadku amerykańskiego ataku, odpowie uderzeniem w bazy wojskowe USA na Bliskim Wschodzie – ustaliła Agencja Reutera. – Teheran poinformował kraje regionu, od Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich po Turcję, że bazy USA w tych krajach zostaną zaatakowane, jeśli USA zaatakują Iran – sprecyzował wysoki rangą irański urzędnik, cytowany przez „Times of Israel”. Jak wyjaśnił, zapowiedź ta została wystosowana wraz z prośbą o powstrzymanie Waszyngtonu przed interwencją. Podobne zapowiedzi pojawiły się w niedzielę ze strony przewodniczącego parlamentu Mohammada Baqera Qaliby, który przestrzegł, że w odpowiedzi na ewentualne działania zbrojne, zaatakowany zostanie Izrael i regionalne bazy wojskowe Stanów Zjednoczonych.

Zawieszone spotkania USA-Izrael

Irański minister spraw zagranicznych Abbas Araqchi informował podczas poniedziałkowego wywiadu w telewizji Al Jazeera, że utrzymywał kontakt ze specjalnym wysłannikiem USA Stevem Witkoffem podczas protestów. Jego zdaniem Teheran miał również analizować pomysły zaproponowane przez Waszyngton. Obecnie spotkania amerykańskich urzędników z irańskimi są jednak zawieszone. Trump we wtorek zapowiedział, że nie odbędą się one do czasu zakończenia „bezsensownego zabijania” protestujących. Zawieszone zostały także bezpośrednie kontakty między ministrem spraw zagranicznych Iranu Abbasem Araqchim i specjalnym wysłannikiem USA Stevem Witkoffem.

Zobacz wideo Reagan sprzedawał Iranowi rakiety, żeby wspierać nikaraguańskich contras

Protesty w Iranie

Protesty rozpoczęły się 28 grudnia z powodu wzrostu cen, a następnie przerodziły się w sprzeciw wobec rządu. Z nagrań udostępnionych przez Agencję Reutera wynika, że podczas nich dochodziło nawet do pożarów w północno-wschodniej części kraju. Amerykańska organizacja obrońców praw człowieka HRANA poinformowała w środę 13 stycznia, że liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 2403 protestujących, 147 osób powiązanych z rządem, 12 osób poniżej 18 roku życia i dziewięciu cywilów, którzy nie brali udziału w protestach.

We wtorek Trump dodał wpis, w którym nawoływał, aby Irańczycy protestowali dalej i przejęli instytucje. Zapowiedział również, że „zabójcy i oprawcy zapłacą wysoką cenę”. „Pomoc jest w drodze” – napisał republikanin. Z kolei Elon Musk miał znieść w Iranie opłatę abonamentową za Starlinki, aby obywatele mieli dostęp do internetu – ustalił Bloomberg. Jak przekazała Agencja Reutera, władze przestały bowiem dostarczać usługi w związku z protestami, co uniemożliwiło przepływ informacji.

Więcej informacji na ten tematznajduje się w artykule: „Donald Trump napisał do Irańczyków: Pomoc jest w drodze. MIGA!„.

Źródła:Times of Israel, Agencja Reutera, Donald Trump (Truth Social), Bloomberg