Choć sezon rozpocznie się dopiero na początku kwietnia, Abramczyk Polonia nie próżnuje. Zespół jest prawie pewny tego, z kim pojedzie mecze sparingowe.

– Porozumienie się w tej kwestii, względem preferencji przygotowawczych, należy do naszego trenera Dariusza Śledzia. Rzeczywiście chcieliśmy w przedsezonowych testach sprawdzić się z zespołami z wyższej klasy rozgrywkowej. Trener przekazał mi, że odbył niedawno rozmowy i oba dwumecze sparingowe są bliskie porozumienia – mówił prezes klubu Jerzy Kanclerz, w rozmowie z MetropoliaBydgoska.PL.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Gol z połowy boiska. Można oglądać i oglądać

Sparingi z PGE Ekstraligą

Padły także konkretne nazwy drużyn, z którymi najprawdopodobniej Bydgoszczanie zmierzą się w przedsezonowych testach.

– Na dziś wszystko wskazuje na to, że pojedziemy z Bayersystem GKM-em Grudziądz i Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa. Dokładna data jeszcze nie jest znana. W tym celu trener Dariusz Śledź musi ustalić szczegóły z Robertem Kościechą i Mariuszem Staszewskim – przyznał sternik klubu.

Pod koniec stycznia Abramczyk Polonia uda się na zgrupowanie do Cukrowni Żnin. Wyjazd został zorganizowany z kilku powodów. – Chcemy sobie przede wszystkim wyjaśnić kwestie związane z tym, kto jaką role będzie pełnił w drużynie. Oczywiście przy okazji to doskonała okazja do integracji. Zaplanowaliśmy szereg aktywności. Zaczynamy w niedzielę, 25 stycznia i według pierwotnych planów pozostaniemy tam do środy – zdradził Kanclerz.

– Chciałbym, aby seniorzy dokładnie poznali moją wizję i nie było żadnych niedomówień. Tak zwana kawa na ławę. Jasno poinformujemy wszystkich, co będziemy brali pod uwagę w kwestiach wyboru składu meczowego, obsady wyścigów nominowanych i tym podobnych zagadnień – dodał.

Poruszono również temat nadwyżki seniorów. W bydgoskim klubie jest ich więcej, niż miejsc do jazdy. Jak prezes Polonii podchodzi do tej kwestii? – Przyznam szczerze, że najchętniej bym nikogo nie oddawał i dziś skłaniałbym się ku temu, by zakończyć sezon w takim samym zestawieniu, jak teraz – odpowiedział Kanclerz.

– Nie jestem jednak w stanie powiedzieć w styczniu, że na pewno tak się wydarzy. Jest zbyt wiele zmiennych i potencjalnych wydarzeń, które mogą wpłynąć na stan faktyczny. W związku z tym niczego nie przesądzam – kontynuował wypowiedź.

„Muszą wywiązywać się ze swoich zadań”

Na zakończenie rozmowy Kanclerz odniósł się do bardzo mocnej formacji młodzieżowej, która będzie ogromnym atutem sztabu szkoleniowego.

Obecność Wiktor Przyjemski i Maksymilian Pawełczak może działać również mobilizująco na resztę drużyny. – Zdajemy sobie sprawę z potencjału Maksa i Wiktora. Dlatego właśnie musimy ustalić jasne reguły. Jeśli chodzi o seniorów, sprawa jest prosta – przyznał prezes bydgoskiego klubu.

– Muszą wywiązywać się ze swoich zadań. Wówczas okazji do startów będzie więcej, co jest naturalne. Jeżeli jednak ich postawa nie będzie zadowalająca, mamy możliwość rotacji, z której będziemy korzystać – podsumował Jerzy Kanclerz.