Granica 100 dolarów za grę wideo może pęknąć wkrótce?
Cena to jeden z najbardziej drażliwych i palących tematów w szeroko pojętej branży gamingowej. Wystarczy przytoczyć przykład GTA 6 i co rusz powracających debat o tym, czy hit Rockstara przeforsuje niechlubną granicę wyceny na poziomie 100 dolarów. Oficjalnych informacji jeszcze nie mamy, a zdania analityków są w tej kwestii podzielone.
Miniony rok dowiódł, że wyśrubowanie wysokiej ceny za grę wideo, może być swoistym samobójstwem. Potwierdziło się to chociażby w przypadku MindsEye czy najnowszej części Call of Duty. Po drugiej stronie barykady stoi taki hit jak ARC Raiders, który od samej premiery dostępny był w przystępnych pieniądzach – grubo poniżej 200 zł.
Podobnie było też z Clair Obscur: Expedition 33. Najlepsza gra 2025 roku skusiła graczy nie tylko niepodrabialnym klimatem, genialną oprawą audiowizualną, ale także akceptowalną ceną poniżej 200 zł w chwili debiutu. W takich pieniądzach otrzymaliśmy kompletnego świetnego RPG-a, który zawstydził wiele innych droższych tytułów AAA.
219,90 zł w momencie debiutu trzeba było zapłacić za kooperacyjny hit Split Fiction od Hazelight Studios, twórców It Takes Two i A Way Out. Patrząc na to, jaki rollercoaster emocji zapewnili nam deweloperzy ze Szwecji, nie są to horrendalnie wygórowane stawki.
Finalnie zgrabnie przechodzimy do segmentu indie devu. To tutaj uwydatnia się obraz całej siły branży gier wideo. Schedule I, PEAK, R.E.P.O. czy Hollow Knight: Silksong to dowody na to, że ze strony producentów oraz wydawców da się wycenić gry na 20-100 zł i… odnieść ogromny komercyjny sukces.
Efekt skali + dobra gra wideo = przepis na sukces
Działa tu oczywiście efekt skali. Przykładowo kooperacyjna gra PEAK kosztująca na premierę 15,99 zł w mgnieniu oka osiągnęła sprzedaż na poziomie 10 milionów egzemplarzy. Fantastyczny sukces miał miejsce w przypadku innych wspomnianych wyżej pozycji.
Jeśli produkt jest dobry, jakościowy – to obroni się sam. Gracze tłumnie ruszą do zakupów i w milionach będą nabywać tego typu produkcje. W branży gamingowej coraz mocniej zauważalny jest trend pewnej przezorności. Gracze wychodzą z założenia, że wydawanie ponad 280 czy nawet 320 zł na grę AAA to swego rodzaju nabywanie kota w worku.
Apel do producentów jest jeden: efekt skali może popłacić i często faktycznie jest lukratywnym zabiegiem, czego dowiódł miniony rok z wieloma niedrogimi produkcjami, które odniosły gigantyczny sukces i błyskawicznie zaczęły przynosić zyski swoim twórcom.
Poczuj klimat Intel Extreme Masters Katowice 2025INTERIA.PL