Najważniejsze informacje:
- Według organizacji zajmujących się prawami człowieka w Iranie, 26-letni Erfan Soltani został skazany na śmierć za udział w protestach.
- Mężczyzna został aresztowany 8 stycznia w Fardis, mieście położonym na zachód od Teheranu, a wyrok ma zostać wykonany w środę.
- Rodzina skazanego twierdzi, że nie odbył się żaden proces w jego sprawie i nie jest jasne, jakie zarzuty mu postawiono.
USA zainterweniują w Iranie? Trump spotka się z doradcami
Prosty trik na przechowywanie świątecznych lampek. Wystarczy to
Nad Bliskim Wschodem wisi widmo kolejnej rewolucji. Ajatollah Ali Chamenei, najwyższy przywódca Iranu, zmaga się z olbrzymią falą antyrządowych protestów. Irańczycy są wściekli i domagają się zmiany władzy. W kraju panuje coraz gorsza sytuacja gospodarcza, a autorytarna pętla na wolności obywateli nie wspomaga popularności rządzących.
W ciągu zaledwie dwóch tygodni manifestacje objęły ponad 185 miast. Protesty nie ustają, pomimo brutalnych działań irańskich służb. Niezależne media i organizacje pozarządowe szacują, że w demonstracjach mogło zginąć od 500 do ponad 12 tys. osób. Prokurator generalny Iranu ogłosił, że uczestnicy manifestacji będą uznawani za „wrogów Boga” i że będzie im grozić kara śmierci.
Widmo rewolucji wisi nad Iranem. Chamenei planuje ucieczkę do Moskwy?
Erfan Soltani skazany. Egzekucja protestującego
Według organizacji zajmujących się prawami człowieka w Iranie, 26-letni Erfan Soltani został skazany na śmierć za udział w protestach. Mężczyznę aresztowano 8 stycznia w Fardis, mieście położonym na zachód od Teheranu. Wyrok ma zostać wykonany w środę.
Jak twierdzą organizacje, powołując się na rodzinę skazanego, w jego sprawie nie odbył się żaden proces sądowy i nie jest jasne, jakie zarzuty mu postawiono.
Portal CBC podaje, że jest to prawdopodobnie pierwszy wyrok śmierci wydany w związku trwającymi demonstracjami.
Irańczycy masowo wychodzą na ulice. Sytuacja gwałtownie eskaluje
Historia zatacza krąg. Syn szacha liczy na wsparcie Trumpa
W Iranie spekuluje się na temat tego, kto mógłby przejąć władzę po obaleniu ajatollaha Chameneiego. Na krótkiej liście zazwyczaj pojawia się jedno nazwisko.
Cyrus Reza Pahlawi, najstarszy syn ostatniego szacha Iranu Mohammada Reza Pahlawiego, zwrócił się do prezydenta USA Donalda Trumpa z „pilną prośbą” o działanie. Przebywający za granicą opozycjonista chce, aby Trump pomógł w obaleniu irańskiej władzy. Nie byłby to pierwszy raz w historii, kiedy Stany Zjednoczone angażują się w politykę Iranu.
Ojciec Cyrusa doszedł do władzy podczas zamachu stanu wspieranego przez amerykańskie CIA. Obalono wtedy demokratycznie wybranego premiera Mohammada Mosaddegha. Reżim Mohammada Reza Pahlawiego okazał się autorytarny, a w latach 70. doszło do rewolucji, która ostatecznie doprowadziła do przejęcia władzy przez religijnych ajatollahów.
Protesty w Iranie. Syn byłego władcy zwrócił się z prośbą do Trumpa
Dziś syn obalonego 50 lat temu szacha naciska na stanowcze działania prezydenta USA. „Ali Chamenei, obawiając się końca swojego zbrodniczego reżimu z rąk ludu i dzięki pańskiej potężnej obietnicy wsparcia protestujących, zagroził ludziom brutalnymi represjami. Chce wykorzystać tę blokadę, aby zamordować młodych bohaterów” – ostrzegał w swoim wpisie, apelując do prezydenta Trumpa.
W obliczu amerykańskiej interwencji w Wenezueli oraz gróźb Trumpa wobec Kuby, Kolumbii i Grenlandii, Pahlawi ma nadzieję na kolejną operację amerykańskich służb.
„Czas ma kluczowe znaczenie. Ludzie ponownie wyjdą na ulice za godzinę. Proszę pana o pomoc. Proszę być gotowym do interwencji, aby pomóc mieszkańcom Iranu” – pisał.
Jeśli w Iranie doszłoby do rewolucji, Pahlawi mógłby znaleźć się na krótkiej liście kandydatów do przejęcia władzy, a historia zatoczyłaby krąg.
Źródło: WP Wiadomości/”Times”https://wiadomosci.wp.pl/”Newsweek”/Reuters/”The Wall Street Journal”/PAP/CBC