Po tym jak policja wydała nakaz aresztowania a federalne służby ścigania włączyły się do poszukiwań Timothy’ego Busfielda, aktor dobrowolnie zgłosił się na policję we wtorek 13 stycznia. Rzecznik policji w Albuquerque potwierdził, że chodzi o sprawę dwóch zarzutów kontaktu seksualnego z nieletnim oraz jednego zarzutu znęcania się nad dzieckiem. Według śledczych oskarżenia dotyczą 11-letnich bliźniaków.

Pełnomocnik cywilny Busfielda przekazał w oświadczeniu: „Tim dobrowolnie stawił się przed władzami stanu Nowy Meksyk po podróży przez cały kraj, by zmierzyć się z tymi fałszywymi i głęboko niepokojącymi zarzutami”. Dodał: „On jest niewinny i zamierza oczyścić swoje imię”.

W oświadczeniu prawnika przywołano treść skargi, w której – jak twierdzi – matka jednego z chłopców miała zapowiadać „zemstę” po tym, jak jej syn został usunięty z obsady serialu. Stein ocenił: „To wygląda na przemyślaną próbę zbudowania sprawy, podyktowaną zemstą, a nie faktami, mimo że wcześniejsze postępowania nie wykazały nieprawidłowości”.

Z nakazu aresztowania, do którego dotarła redakcja „People”, wynika, że ofiarami Timothy’ego Busfielda miało być dwóch 11-letnich chłopców – bliźniaków, których tożsamości nie ujawniono. Jeden z małoletnich zeznał, że do nadużyć dochodziło od momentu, gdy miał siedem lat. Do molestowania miało dojść na planie serialu „Pani sprzątająca”, który Busfield reżyserował i w którym także występował.

Niezależna badaczka, Christina McGovern, podała w przekazanym „People” oświadczeniu: „Przeprowadziłam niezależne i wnikliwe postępowanie w sprawie wszystkich znanych wówczas studiu zarzutów. Warner Bros. dało mi pełną swobodę działań. Na podstawie tego, co zgłaszano, oraz zebranych dowodów, w tym wielu zeznań świadków, nie znalazłam potwierdzenia, że pan Busfield dopuszczał się niestosownych zachowań, ani że przebywał sam na sam z bliźniakami na planie”.

Warner Bros. Television przekazało wcześniej „People”: „Zdrowie i bezpieczeństwo naszej obsady i ekipy są zawsze najwyższym priorytetem, w szczególności bezpieczeństwo osób nieletnich na naszych planach. Bardzo poważnie traktujemy wszystkie zgłoszenia dotyczące niewłaściwych zachowań i mamy procedury, by je szybko i dokładnie weryfikować oraz podejmować odpowiednie działania”.

Sam Busfield zaprzeczył zarzutom w nagraniu wideo opisanym przez TMZ. Powiedział: „Nic złego nie zrobiłem” oraz „To wszystko kłamstwa i nic tym chłopcom nie zrobiłem; będę z tym walczył i będę uniewinniony”.