Bez dwóch zdań boks olimpijski od igrzysk olimpijskich w Paryżu i srebrnego medalu Julii Szeremety znajduje się w bardzo dobrej pozycji. Zmagania naszych zawodniczek są coraz szerzej opisywane i relacjonowane, a do tego zwiększa się rzesza fanów tego sportu. Do tego doszły wspaniałe w wykonaniu „Biało-Czerwonych” mistrzostwa świata. Agata Kaczmarska w kategorii +80 kg wywalczyła złoto, natomiast Aneta Rygielska (60 kg) i Julia Szeremeta (57 kg) zdobyły srebro.
Takie występy poskutkowały także nominacjami w Plebiscycie „Przeglądu Sportowego”. Najwyżej z nich uplasowała się jednak Rygielska, która z 230 tysiącami głosów zajęła 13. miejsce. Jak przekazała w rozmowie z Interią jest to olbrzymi sukces. Co więcej, bardzo dziękuje swoim fanom za wszystkie oddane głosy.
– To jest ogromny sukces. Co prawda, jak byłam na balu to byłam troszeczkę smutna, że nie znalazłam się w tej pierwszej „10”, bo to było moje ogromne marzenie, więc naturalnie każdy sportowiec wysoko mierzy i chcę spełniać te marzenia. Ja wiedziałam, że to będzie bardzo trudne, ale to jest ta druga strona medalu. Jak się dowiedziałam o liczbie oddanych na mnie głosów, to o mało nie spadłam z krzesła. To było aż 230 tysięcy. Ten wynik rok wcześniej dałby miejsce w czołowej trójce. To jest kosmos, co się wydarzyło, jeśli chodzi o głosowanie. Jak ja to zobaczyłam, to jeszcze bardziej doceniłam swoich fanów, jeszcze bardziej ich pokochałam. Zawsze o tym mówiłam, że mam wspaniałych kibiców, że zawsze są za mną murem i teraz to pokazali. To miało dla mnie ogromną wartość. Bardzo się z tego cieszę, bardzo im z tego powodu dziękuję. Jeszcze to, że znalazłam się najwyżej ze wszystkich naszych pięściarek, gdzie Julka Szeremeta także ma wiernych kibiców, to byłam po prostu w szoku.
To jest na mojej liście, chcę zdobyć złoty medal mistrzostw Europy oraz mistrzostw świata. Jeszcze trochę czasu na to mam, aby to zrobić, na pewno do Los Angeles
Jak już wspomnieliśmy Rygielska w ubiegłorocznych MŚ wywalczyła srebro. Wynik ten z pewnością jest dla niej bardzo zadowalający, co sama podkreśla. Walka finałowa była bardzo wyrównana i wydawało się, że złoto padnie łupem właśnie naszej reprezentantki. Sędziowie postanowili jednak inaczej i punktowali 3:2 dla przeciwniczki. Zdaniem 30-latki, gdyby tę walkę punkowali inni sędziowie ostatecznie miejsce mogłoby być inne.
– Chyba każda z naszych zawodniczek jadących na mistrzostwa świata wzięłaby w ciemno srebrny medal. To jest także wielkie osiągnięcie, bo w boksie trudno jest zdobyć ten krążek. Są drabinki i wystarczy, że nie pójdzie walka, sędziowie postanowią, że było 3:2 dla rywala i odpadasz, nikt o Tobie nie usłyszy. Zdobycie tego miejsca jest ciężkie i wartościowe zarazem. Po samych zawodach miałam lekki niedosyt, bo tę walkę finałową mogłam wygrać i to nie dlatego, że mogłam zrobić więcej, ale gdyby sędziowie inaczej się ułożyli. Ona była bardzo równa, więc możliwe, że dzisiaj cieszylibyśmy się ze złotego medalu po takiej samej walce, gdyby tylko inni sędziowie siedzieli wokół ringu. To jest boks, bardzo trudna dyscyplina sportowa. Ja też nabrałam szacunku i ogromnej pokory, że nie zawsze jadąc z najlepszą formą osiągnę to, co chcę osiągnąć. Wyciągam to, co jest najlepsze z tego, co osiągnęłam. Na ten moment się cieszę, bo to mój największy sukces sportowy.
Rygielska jasno ws. mistrzostw Europy. „Chcę zdobyć złoto”
Jak przekazuje nasza wicemistrzyni świata cieszy ją, że boks olimpijski w Polsce zdecydowanie się rozwija. Mimo to żałuje, że to nie przez jej sukcesy ta dyscyplina została aż tak rozsławiona.
– To też pokazuje plebiscyt, bo ja byłam na 13. miejscu, Julka była na 15. pozycji. To jest wspaniałe osiągnięcie i cieszę się, że buduje sporą społeczność wokół boksu. Żałuję, że nie udało się to trochę wcześniej, bo również miałam na swoim koncie już spore osiągnięcia, a o nich mało kto słyszał. W tamtym momencie była to inna dyscyplina sportowa, to może znalazłabym się jednak w tej czołówce, ale to nic. Ja buduję to od pewnego momentu, od kiedy ten boks olimpijski przyszedł na salony. Szkoda także, że to nie ja go tak rozsławiłam. Mam jednak nadzieję, że swoją osobą będę mogła to robić, tak jak chciałam od początku to robić. Pokazać, że to nie jest bijatyka, tylko sztuka walki. Tak naprawdę, wszystkie pokolenia, które dopiero wejdą do tego świata boksu będą miały już łatwiej, niż ja przez te 16 lat. Ja wiecznie odbijałam się od muru, wiecznie musiałam udowadniać swoją pozycję. Mam nadzieję, że teraz ci najbardziej zagorzali kibice pamiętają mnie z czasów, kiedy również przywoziłam medale z tych największych imprez.
W nadchodzącym roku Rygielska poza występami w Pucharze Świata weźmie także udział w dwóch imprezach o najwyższą stawkę, mistrzostwach Europy oraz wojskowych mistrzostwach świata. W swoim dorobku ma już dwa srebra ME z 2019 i 2022 roku. Jak przekonuje, do tegorocznych zmagań podejdzie z najlepszą formą, jaką tylko się da.
– Nie jest to dodatkowa motywacja, bo my nie wiemy, co z mistrzostw przywieziemy. To jest na mojej liście, chcę zdobyć złoty medal mistrzostw Europy oraz mistrzostw świata. Jeszcze trochę czasu na to mam, aby to zrobić, na pewno do Los Angeles. Bardzo możliwe, że właśnie w tym roku się ucieszymy z tego złotego medalu. Zrobię wszystko i przygotuję się w sposób najlepszy, jaki tylko potrafię, aby go wywalczyć, bo tego krążka jeszcze nie mam.
Co więcej, Rygielska ma w swoich planach także zmianę dyscypliny i spróbuje niebawem swoich sił w boksie zawodowym. Dla Interii zdradza, że wraz ze swoimi przedstawicielami jest po pierwszych rozmowach w tej kwestii. Wiele wskazuje na to, że do debiutu może dojść jeszcze w tym roku.
– Na ten moment zdradzić mogę tyle, że jesteśmy po pierwszych rozmowach, tylko tych dróg jest kilka. Jeszcze ciężko mi powiedzieć dokładnie, co, jak i kiedy. Ja bym bardzo chciała, aby to się wydarzyło w tym roku, żebym zrobiła jedną, może dwie walki zawodowe i to by był duży sukces. Ja też wiem, że ta moja droga do wszystkiego jest dłuższa, niż u innych. Wchodzę po tych schodkach, potem spadnę, ale dalej konsekwentnie wchodzę i ta moja nieustępliwość jednak zawsze doprowadzi mnie do miejsca, w którym chciałabym być, więc zobaczycie mnie w ringach zawodowych, tylko nie wiem kiedy.
Klaudia Zwolińska: Nie wiem, co więcej mogłabym zrobić, żeby wywalczyć ten tytułPolsat Sport

Aneta RygielskaAFP

Aneta RygielskaMarcin Golba/NurPhoto via AFPAFP

Aneta RygielskaAA/ABACAEast News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
